Reklama

Reklama

Liga estońska - 13. kolejka Meistriliiga: Tammeka Tartu - JTrans Narva 2-2 (1-2)

18 lipca na Tamme staadion odbyło się starcie 13. kolejki estońskiej Meistriliiga pomiędzy drużynami Tammeki Tartu i Jtransu. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2. Na stadionie stawiło się 434 widzów.

18 lipca  na Tamme staadion odbyło się starcie  13. kolejki estońskiej Meistriliiga pomiędzy drużynami Tammeki Tartu  i Jtransu. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2. Na stadionie stawiło się 434 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 68 meczów jedenastka Jtransu wygrała 41 razy i zanotowała 16 porażek oraz 11 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu piłkarze Jtransu nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 10. minucie Aleksandr Zakarlyuka dał prowadzenie swojemu zespołowi.

Zawodnicy Tammeki Tartu odrobili straty jeszcze w pierwszej połowie. W 18. minucie bramkę wyrównującą zdobył Tristan Koskor.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Nikicie Mihhailovowi z Jtransu. Była to 29. minuta meczu.

Reklama

Piłkarze gości odpowiedzieli strzeleniem gola. W 44. minucie na listę strzelców wpisał się Nikita Mihhailov.

W 54. minucie bramkę samobójczą strzelił zawodnik Jtransu Ofosu Appiah. W 58. minucie sędzia przyznał kartkę Martinowi Käosowi z jedenastki gości.

W 71. minucie za Geoffreya Chinedu wszedł Nurlan Novruzov. Niedługo później trener Jtransu postanowił bronić wyniku. W 84. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Romana Sobtšenkę wszedł Viktor Plotnikov, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła jedenastce gości utrzymać remis. W 85. minucie kartką został ukarany Ofosu Appiah, zawodnik gości.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry w drużynie Jtransu doszło do zmiany. Arseni Kovaltšuk wszedł za Sadia Tounkarę. W tej samej minucie trener Tammeki Tartu postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Dominic Laaneots, a murawę opuścił Andre Paju. Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 2-2.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Sędzia nie ukarał piłkarzy gospodarzy żadną kartką, natomiast zawodnikom Jtransu pokazał trzy żółte.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Tammeki Tartu zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej rywalem będzie Levadia Tallinn. Natomiast 25 lipca Tallinna JK Legion zagra z jedenastką Jtransu na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL