Reklama

Reklama

5. kolejka Meistriliiga: Paide Linnameeskond - JTrans Narva 0-0

6 kwietnia na Paide linnastaadion kunstmuruväljak odbyło się starcie 5. kolejki estońskiej Meistriliiga pomiędzy drużynami Paide Linnameeskond i Jtransu. Pojedynek zakończył się remisem 0-0. Spotkanie obejrzało 327 widzów.

6 kwietnia  na Paide linnastaadion kunstmuruväljak odbyło się starcie  5. kolejki estońskiej Meistriliiga pomiędzy drużynami Paide Linnameeskond  i Jtransu. Pojedynek zakończył się remisem 0-0. Spotkanie obejrzało 327 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 44 mecze drużyna Jtransu wygrała 25 razy i zanotowała osiem porażek oraz 11 remisów.

Pierwszym ważniejszym wydarzeniem w meczu było ukaranie zawodnika. Jedyną kartkę w pierwszej połowie obejrzał Julius Kasparavičius z drużyny gości. Była to 27. minuta meczu.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 50. minucie Abdoulaye Diallo został zmieniony przez Tanela Tamberga. W 56. minucie w jedenastce Paide Linnameeskond doszło do zmiany. Andre Järva wszedł za Alassanę Jattę.

Reklama

Po pierwszym kwadransie od gwizdka rozpoczynającego drugą część meczu arbiter pokazał kartkę Henriemu Väli, piłkarzowi Paide Linnameeskond. Trener Paide Linnameeskond postanowił zagrać agresywniej. W 63. minucie zmienił pomocnika Sandera Sinilaida i na pole gry wprowadził napastnika Andera Valgego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. W 66. minucie kartkę dostał Kevin Kauber z Paide Linnameeskond.

W 69. minucie Denis Polyakov został zmieniony przez Aleksandra Zakarlyukę, co miało wzmocnić jedenastkę Jtransu. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Henriego Välję na Tarma Neemelę w 83. minucie. Chwilę później trener Jtransu postanowił bronić wyniku. W 85. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Erica McWoodsa wszedł Viktor Plotnikov, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie gości utrzymać remis.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Arbiter wręczył dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy, a piłkarzom Jtransu pokazał jedną.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

13 kwietnia jedenastka Jtransu będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej rywalem będzie Flora Tallin. Natomiast 14 kwietnia FC Kuressaare będzie gościć jedenastkę Paide Linnameeskond.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL