Reklama

Reklama

Liga holenderska - 7. kolejka Eredivisie: FC Emmen - Feyenoord Rotterdam 2-3 (2-2)

1 listopada na De Oude Meerdijk odbył się pojedynek 7. kolejki holenderskiej Eredivisie pomiędzy drużynami Emmen i Feyenoordu. Mecz zakończył się zwycięstwem Feyenoordu 3-2.

1 listopada  na De Oude Meerdijk odbył się pojedynek  7. kolejki holenderskiej Eredivisie pomiędzy drużynami Emmen  i Feyenoordu. Mecz zakończył się zwycięstwem Feyenoordu 3-2.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą cztery razy. Zespół Feyenoordu wygrał aż trzy razy, zremisował raz, nie przegrywając żadnego meczu.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W pierwszych minutach spotkania sędzia pokazał żółtą kartkę Nickowi Marsmanowi z Feyenoordu.

Już na początku meczu to piłkarze Emmen otworzyli wynik. W piątej minucie z rzutu karnego bramkę zdobył Anco Jansen.

Reklama

Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy arbiter ukarał żółtą kartką Nicka Bakkera, zawodnika gospodarzy. W 35. minucie za Stevena Berghuisa wszedł Naoufal Bannis. W 36. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Anco Jansen osłabiając tym samym zespół Emmen.

Na sześć minut przed zakończeniem pierwszej połowy sędzia przyznał żółtą kartkę Miguelowi Araujowi z drużyny gospodarzy.

Piłkarze Feyenoordu nawiązali walkę i doprowadzili do remisu jeszcze w pierwszej połowie. W 40. minucie na listę strzelców wpisał się Mark Diemers.

Szybko po stracie gola zespół gospodarzy ponownie trafił do bramki rywala. W 42. minucie Michael de Leeuw dał prowadzenie swojej drużynie. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego czwarte trafienie w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Glenn Bijl.

Kilka chwil później okazało się, że dalsze wysiłki podejmowane przez zespół Feyenoordu przyniosły efekt bramkowy. W trzeciej minucie doliczonego czasu bramkę wyrównującą zdobył Jens Toornstra. Bramka padła po podaniu Luciana Narsingha.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 2-2.

W 64. minucie żółtą kartkę dostał Michael de Leeuw, piłkarz Emmen. W 74. minucie w drużynie Emmen doszło do zmiany. Hilal Ben Moussa wszedł za Glenna Bijla.

Chwilę później trener Feyenoordu postanowił bronić wyniku. W 78. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Bryana Linssena wszedł Eric Botteghin, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Feyenoordu utrzymać remis. Mimo postawienia na obronę drużynie Feyenoordu udało się strzelić gola i wygrać. Na siedem minut przed zakończeniem meczu w zespole Feyenoordu doszło do zmiany. Lutsharel Geertruida wszedł za Barta Nieuwkoopa. Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację w doliczonej pierwszej minucie spotkania, sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Michaelowi Chacónowi i Naoufalowi Bannisowi.

Dopiero w drugiej połowie Naoufal Bannis wywołał eksplozję radości wśród kibiców Feyenoordu, strzelając kolejnego gola w czwartej minucie doliczonego czasu pojedynku starcia. Asystę przy bramce zaliczył Lutsharel Geertruida.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2-3.

Arbiter przyznał cztery żółte kartki oraz jedną czerwoną zawodnikom gospodarzy, natomiast piłkarzom Feyenoordu pokazał dwie żółte.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wymienił jednego gracza. Natomiast drużyna Feyenoordu wykorzystała wszystkie zmiany.

8 listopada zespół Feyenoordu zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie FC Groningen. Tego samego dnia Vitesse Arnhem będzie gościć zespół Emmen.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL