Reklama

Reklama

Liga holenderska - 6. kolejka Eredivisie: RKC Waalwijk - Feyenoord Rotterdam 2-2 (0-0)

W pojedynku 6. kolejki holenderskiej Eredivisie, który rozegrany został 25 października, jedenastka Waalwijk zremisowała z Feyenoordem 2-2 (0-0). Spotkanie odbyło się na Mandemakers Stadion.

W  pojedynku 6. kolejki holenderskiej Eredivisie, który rozegrany został 25 października, jedenastka Waalwijk zremisowała  z Feyenoordem  2-2 (0-0). Spotkanie odbyło się na Mandemakers Stadion.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 37 razy. Zespół Feyenoordu wygrał aż 20 razy, zremisował 10, a przegrał tylko siedem.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. W 35. minucie za João Teixeirę wszedł Nicolai Joergensen.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie otrzymał Vurnon Anita z Waalwijk. Była to 39. minuta starcia. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Reklama

Drugą połowę zespół Feyenoordu rozpoczął w zmienionym składzie, za Barta Nieuwkoopa, Bryana Linssena weszli Lutsharel Geertruida, Luciano Narsingh.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Waalwijk w 50. minucie spotkania, gdy Cyril Ngonge zdobył pierwszą bramkę. Asystę przy golu zanotował Vurnon Anita.

W 59. minucie kartkę dostał Orkun Kökçü z drużyny gości. Po godzinie gry w jedenastce Feyenoordu doszło do zmiany. Christian Conteh wszedł za Nicolaiego Joergensena.

Drużyna gości otrząsnęła się z chwilowego letargu. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki niedługo przyniosły efekt. W 62. minucie Nicolai Joergensen wyrównał wynik meczu.

W 64. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Urosza Spajicia z Feyenoordu, a w 70. minucie Anasa Tahiriego z drużyny przeciwnej.

Zawodnicy gospodarzy odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 80. minucie na listę strzelców wpisał się Ola John. W zdobyciu bramki pomógł Nicolas Olsak.

Na dziewięć minut przed zakończeniem meczu w jedenastce Feyenoordu doszło do zmiany. Jordy Wehrmann wszedł za Orkuna Kökçü.

Drużyna gospodarzy krótko cieszyła się prowadzeniem. Trwało to tylko cztery minuty, ponieważ jedenastka Feyenoordu doprowadziła do remisu. Gola strzelił Ridgeciano Haps. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Steven Berghuis.

W 88. minucie w zespole Waalwijk doszło do zmiany. Richard van der Venne wszedł za Syllę Sowa. Trener Waalwijk postanowił zagrać agresywniej. W tej samej minucie zmienił pomocnika Nicolasa Olsaka i na pole gry wprowadził napastnika Finna Stokkersa, który w bieżącym sezonie ma na koncie jednego gola. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 2-2.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Jedenastka Waalwijk zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Sędzia starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Piłkarze obu drużyn obejrzeli po dwie żółte kartki.

Oba zespoły dokonały po pięć zmian.

Już w najbliższą niedzielę jedenastka Feyenoordu zawalczy o kolejne punkty na wyjeździe. Jej rywalem będzie FC Emmen. Tego samego dnia Alkmaar Zaanstreek będzie gościć zespół Waalwijk.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL