Reklama

Reklama

Liga holenderska - 25. kolejka Eredivisie: Sparta Rotterdam - FC Emmen 5-1 (3-0)

1 marca na Sparta-Stadionie Het Kasteel StadionVeld w Rotterdamie odbyło się spotkanie 25. kolejki holenderskiej Eredivisie pomiędzy drużynami Sparty i Emmen. Starcie zakończyło się zwycięstwem Sparty 5-1. Pojedynek obejrzało 10 600 widzów.

1 marca  na Sparta-Stadionie Het Kasteel StadionVeld w Rotterdamie odbyło się spotkanie  25. kolejki holenderskiej Eredivisie pomiędzy drużynami Sparty  i Emmen. Starcie zakończyło się zwycięstwem Sparty 5-1. Pojedynek obejrzało 10 600 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 21 meczów drużyna Emmen wygrała osiem razy i zanotowała siedem porażek oraz sześć remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu to piłkarze Sparty otworzyli wynik. W drugiej minucie na listę strzelców wpisał się Patrick Joosten.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Sparty w 29. minucie spotkania, gdy Mohamed Rayhi strzelił drugiego gola. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie.

Reklama

Pod koniec pierwszej połowy rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy wynik na 3-0 podwyższył Bart Vriends. Sytuację bramkową stworzył Laros Duarte.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Hilalowi Ben Moussie z jedenastki gości. Była to 37. minuta spotkania. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Na drugą połowę zespół Emmen wyszedł w zmienionym składzie, za Lorenza Burneta wszedł Keziah Veendorp. Trener Emmen postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 46. minucie na plac gry wszedł Jafar Arias, a murawę opuścił Luka Adžić.

Zawodnicy gości odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 54. minucie gola pocieszenia strzelił Michael de Leeuw. To już dziewiąte trafienie tego piłkarz w sezonie. Bramka padła po podaniu Glenna Bijla.

W 64. minucie Hilal Ben Moussa został zastąpiony przez Anca Jansena. W 65. minucie w drużynie Sparty doszło do zmiany. Bryan Smeets wszedł za Larosa Duartego. Na kwadrans przed zakończeniem starcia arbiter przyznał kartkę Michaelowi Chacónowi z Emmen.

W 81. minucie gola samobójczego strzelił zawodnik Emmen Miguel Araujo. Chwilę później trener Sparty postanowił bronić wyniku. W 84. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Patricka Joostena wszedł Dirk Abels, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Sparty utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę zespołowi Sparty udało się strzelić gola i wygrać.

W tej samej minucie w jedenastce Sparty doszło do zmiany. Joël Piroe wszedł za Deroya Duarte'a.

Prawie natychmiast Abdoulrahmane Harroui wywołał eksplozję radości wśród kibiców Sparty, zdobywając kolejną bramkę w 86. minucie meczu. Przy strzeleniu gola asystował Mohamed Rayhi.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 5-1.

Przewaga zespołu Emmen w posiadaniu piłki była ogromna (67 procent), niestety, pomimo takiej przewagi drużyna poniosła porażkę.

Sędzia nie ukarał zawodników Sparty żadną kartką, natomiast piłkarzom gości pokazał dwie żółte.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę drużyna Emmen rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie VVV Venlo. Natomiast w niedzielę FC Utrecht będzie gościć drużynę Sparty.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL