Reklama

Reklama

Liga holenderska - 25. kolejka Eredivisie: RKC Waalwijk - FC Utrecht 2-1 (0-1)

W starciu 25. kolejki holenderskiej Eredivisie, które rozegrane zostało 1 marca, drużyna Waalwijk wygrała z Utrechtem 2-1 (0-1). Mecz na Mandemakers Stadion obejrzało 5 134 widzów.

W  starciu 25. kolejki holenderskiej Eredivisie, które rozegrane zostało 1 marca, drużyna Waalwijk wygrała  z Utrechtem  2-1 (0-1). Mecz na Mandemakers Stadion obejrzało 5 134 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 38 razy. Jedenastka Utrechtu wygrała aż 21 razy, zremisowała sześć, a przegrała tylko 11.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Melle Meulensteenowi z Waalwijk. Była to szósta minuta pojedynku.

Nieoczekiwanie to zawodnicy Utrechtu otworzyli wynik. W 24. minucie bramkę zdobył Gyrano Kerk. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziesiąte trafienie w sezonie.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Utrechtu.

W 60. minucie Kristoffer Peterson został zmieniony przez Barta Ramselaara. W tej samej minucie w jedenastce Utrechtu doszło do zmiany. Joris van Overeem wszedł za Issaha Abassa.

Chwilę później trener Waalwijk postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 61. minucie zastąpił zmęczonego Stanleya Elbersa. Na boisko wszedł Darren Maatsen, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. Na 23 minuty przed zakończeniem drugiej połowy sędzia ukarał kartką Syllę Sowa, zawodnika Waalwijk. W 68. minucie w zespole Waalwijk doszło do zmiany. Tijjani Reijnders wszedł za Richarda van der Vennego.

Bramkarz Utrechtu wielokrotnie wychodził z opresji obronną ręką. Skutecznie interweniował w meczu sześć razy, ale nie zachował czystego konta. Na 21 minut przed zakończeniem drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Sylla Sow. Asystę zanotował Tijjani Reijnders.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Waalwijk w 76. minucie spotkania, gdy Darren Maatsen strzelił drugiego gola. To pierwsza bramka tego zawodnika w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Asystę przy golu zaliczył Paul Quasten.

W następstwie utraty gola trener Utrechtu postanowił zagrać agresywniej. W 79. minucie zmienił pomocnika Urbego Emanuelsona i na pole gry wprowadził napastnika Jonasa Arweilera, który w bieżącym sezonie ma na koncie już jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. W 87. minucie kartkę otrzymał Anas Tahiri z drużyny gospodarzy. W samej końcówce spotkania w jedenastce Waalwijk doszło do zmiany. Hans Mulder wszedł za Emila Hanssona.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 2-1.

Sędzia nie ukarał piłkarzy gości żadną kartką, natomiast zawodnikom Waalwijk pokazał trzy żółte.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

8 marca drużyna Utrechtu rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Sparta Rotterdam. Tego samego dnia Heracles Almelo będzie gościć drużynę Waalwijk.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL