Reklama

Reklama

Liga holenderska - 19. kolejka Eredivisie: Twente Enschede - FC Groningen 0-0

W pojedynku 19. kolejki holenderskiej Eredivisie, który rozegrany został 18 stycznia, jedenastka Twente zremisowała z Groningen 0-0. Mecz na De Grolsch Veste w Enschede obejrzało 26 500 widzów.

W  pojedynku 19. kolejki holenderskiej Eredivisie, który rozegrany został 18 stycznia, jedenastka Twente zremisowała  z Groningen  0-0. Mecz na De Grolsch Veste w Enschede obejrzało 26 500 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 51 meczów zespół Twente wygrał 23 razy i zanotował 14 porażek oraz 14 remisów.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w 38. minucie, arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Aitorowi Cantalapiedrze i Deyovaisiowi Zeefuikowi.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 58. minucie kartkę dostał Giovanni Troupée z Twente. W 60. minucie arbiter wskazał na jedenasty metr, ale Ajdin Hrustic nie zmienił rezultatu meczu. W ten sposób szansy na zmianę rezultatu spotkania nie wykorzystała drużyna gości.

Trener Groningen wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Romana Postemę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Kaj Sierhuis. W 74. minucie sędzia ukarał kartką Lindona Selahiego, zawodnika gospodarzy. W tej samej minucie Rafik Zekhnini został zmieniony przez Harisa Vučkiča.

Na kwadrans przed zakończeniem meczu arbiter pokazał kartkę Ajdinowi Hrusticowi z drużyny gości. W 83. minucie w zespole Groningen doszło do zmiany. Ahmed El Messaoudi wszedł za Ajdina Hrustica. Trener Twente postanowił zagrać agresywniej. W 88. minucie zmienił pomocnika Javiera Espinosę i na pole gry wprowadził napastnika Keita Nakamurę, który w bieżącym sezonie ma na koncie cztery gole. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry w zespole Groningen doszło do zmiany. Sam Schreck wszedł za Joela Asora.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia ukarał żółtymi kartkami trzech piłkarzy gospodarzy. Przyznał im jedną żółtą kartkę w pierwszej i dwie w drugiej połowie meczu. Zawodnicy Groningen obejrzeli jedną żółtą kartkę w pierwszej i jedną w drugiej części meczu.

Drużyna Twente w drugiej połowie dokonała dwóch zmian. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

26 stycznia zespół Groningen zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jego rywalem będzie Ajax Amsterdam. Tego samego dnia PSV Eindhoven będzie gościć drużynę Twente.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL