Reklama

Reklama

Liga holenderska - 1. kolejka Eredivisie: Heracles Almelo - ADO Den Haag 2-0 (0-0)

13 września na Stadionie Erve Asito w Almelo odbył się pojedynek 1. kolejki holenderskiej Eredivisie pomiędzy drużynami Heraclesu i Den Haaga. Mecz zakończył się zwycięstwem Heraclesu 2-0. Spotkanie obejrzało 2 700 widzów.

13 września  na Stadionie Erve Asito w Almelo odbył się pojedynek  1. kolejki holenderskiej Eredivisie pomiędzy drużynami Heraclesu  i Den Haaga. Mecz zakończył się zwycięstwem Heraclesu 2-0. Spotkanie obejrzało 2 700 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 42 starcia zespół Heraclesu wygrał 16 razy i zanotował 14 porażek oraz 12 remisów.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Den Haag: Boyowi Kemperowi w 18. i Samemu Bourardowi w 25. minucie.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Heraclesu w 48. minucie spotkania, gdy Rai Vloet zdobył pierwszą bramkę. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Silvester van der Water.

Reklama

W następstwie utraty bramki trener Den Haaga postanowił zagrać agresywniej. W 56. minucie zmienił obrońcę Andreia Rațiu i na pole gry wprowadził napastnika Amara Ćaticia. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyny wciąż miały problemy ze skutecznością. W 63. minucie Adrián Szőke zastąpił Sinana Bakışa. W tej samej minucie Samy Bourard został zmieniony przez Bilala Oulda-Chikha, a za Dante'a Rigo wszedł na boisko John Goossens, co miało wzmocnić zespół Den Haaga. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Delana Burgzorga na Lucę de la Torre.

Jedyną żółtą kartkę w drugiej połowie dostał Teun Bijleveld z drużyny gospodarzy. Była to 68. minuta starcia.

Zespół Den Haaga ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna gospodarzy, strzelając kolejnego gola. W 70. minucie wynik ustalił Silvester van der Water. Asystę przy bramce zanotował Luca de la Torre.

Na 18 minut przed zakończeniem drugiej połowy czerwoną kartkę po drugiej żółtej dostał Boy Kemper z Den Haaga i musiał opuścić boisko. Pierwszą żółtą kartkę dostał ten piłkarz w 18. minucie. W 74. minucie Jonas Arweiler został zmieniony przez Jamala Amofę, co miało wzmocnić drużynę Den Haaga. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Raiego Vloeta na Jeremego Cijntjego w 84. minucie oraz Teuna Bijlevelda na Rohata Agcę w tej samej minucie. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2-0.

Zespół Heraclesu był w posiadaniu piłki przez 63 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym pojedynku.

Drużyna Den Haaga zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Zawodnicy Den Haaga obejrzeli w meczu dwie żółte kartki oraz jedną czerwoną, a ich przeciwnicy jedną żółtą.

Oba zespoły dokonały po cztery zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą niedzielę drużyna Den Haaga rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie FC Groningen. Tego samego dnia Willem II Tilburg będzie gościć drużynę Heraclesu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL