Reklama

Reklama

Football Club Utrecht - Sportclub Cambuur-Leeuwarden 0-0. Liga - 2. kolejka

13 sierpnia na Stadionie Galgenwaard odbyło się spotkanie 2. kolejki Eredivisie pomiędzy drużynami FC Utrecht i SC Cambuur. Starcie zakończyło się remisem 0-0.

13 sierpnia  na Stadionie Galgenwaard odbyło się spotkanie  2. kolejki  Eredivisie pomiędzy drużynami FC Utrecht  i SC Cambuur. Starcie zakończyło się remisem 0-0.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 12 meczów drużyna SC Cambuur wygrała cztery razy, ale więcej przegrywała, bo sześć razy. Dwa mecze zakończyły się remisem.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 14. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Taylora Bootha z FC Utrecht, a w 31. minucie Robertsa Uldrikisa z drużyny przeciwnej.

W 45. minucie w zespole FC Utrecht doszło do zmiany. Can Bozdoğan wszedł za Taylora Bootha. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Na drugą połowę drużyna FC Utrecht wyszła w zmienionym składzie, za Modiba Sagnana wszedł Ruben Kluivert. Tuż po gwizdku sędziego oznaczającego drugą połowę meczu kartką został ukarany Luuk Brouwers, piłkarz FC Utrecht.

W 61. minucie za Milana Smita wszedł David Sambissa. W 64. minucie w jedenastce FC Utrecht doszło do zmiany. Anastasios Douvikas wszedł za Daishawna Redana. Trener FC Utrecht postanowił zagrać agresywniej. W 70. minucie zmienił obrońcę Hidde ter Avesta i na pole gry wprowadził napastnika Moussę Syllę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

Na trzy minuty przed zakończeniem meczu arbiter pokazał kartkę Markowi Van der Maarlowi z drużyny FC Utrecht.

Godna podkreślania była świetna praca bramkarza FC Utrecht. Jego postawa na przedpolu uratowała zespół przed porażką. Taki mecz nie zdarza się często. Zachował czyste konto, a rywale oddali aż 10 celnych strzałów. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia przyznał trzy żółte kartki zawodnikom FC Utrecht, a piłkarzom SC Cambuur pokazał jedną.

Zespół FC Utrecht dokonał pięciu zmian. Natomiast drużyna SC Cambuur w drugiej połowie wymieniła czterech zawodników.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL