Reklama

Reklama

Piłkarz znęcał się nad kotem - niech ręka broni zamiatać to pod dywan

Kurt Zouma jest antybohaterem filmu, na którym dla zabawy kopie kota niczym piłkę i znęca się nad nim. Filmu, który zbulwersował świat. Piłkarz West Ham United kaja się, a angielska policja zamierza umorzyć sprawę. Niesłusznie.

Internauci, którzy zobaczyli na filmie jak francuski piłkarz środkowoafrykańskiego pochodzenia pastwi się nad kotem są tak oburzeni, że zażądali od West Ham United rozwiązania kontraktu z tym okrutnikiem. Kurt Zouma na tym filmie kopie kota niczym piłkę i ma z tego powodu ubaw. W pewnym momencie uderza także zwierzę otwartą dłonią. Sadyzm Kurta Zoumy można obejrzeć tutaj.

Cynizmu całej historii dodaje fakt, że gracz West Ham United jest także ambasadorem akcji charytatywnych na rzecz ochrony wielkich kotów. Najwidoczniej one - lwy, tygrysy, lamparty czy jaguary - mu imponują, stanowiąc symbol potęgi. Nieduży kot domowy już na szacunek w oczach zwyrodnialca nie zasłużył.

Londyński klub West Ham United nadal się do sprawy nie odniósł, a angielska policja ma wyraźną ochotę sprawę umorzyć, co w całej tej smutnej historii jest także okropne. Może bowiem doprowadzić do sytuacji, w której okrucieństwo piłkarza wobec zwierzęcia ujdzie mu płazem. Zostanie zbagatelizowana i uznana za mało istotną kwestię. Obrońca WHU wart jest przecież ponad 30 milionów euro, to ważna postać w klubie, więc wiele wskazuje na to, że jego pracodawcy oraz stróże prawa nie będą się przejmowali losem kota.

Kurt Zouma znęcał się nad kotem. Jaka spotka go kara?

Reklama

A to sprawa niebagatelna, bowiem jej umorzenie w wypadku znanego piłkarza i głośnego nazwiska może oznaczać nic innego jak przyzwolenie na podobne okrucieństwo. Skoro Kurta Zoumę nie spotka żadna kara poza wyrazami potępienia, to hulaj dusza! Jak wiele osób uzna, że okrucieństwo wobec zwierząt to najwyraźniej błahostka i nie ma się nad czym pochylać?

Stosunek do zwierząt wyznacza granice człowieczeństwa. To po stosunku do nich poznaje się, kto jakim jest człowiekiem. Może nie piłkarzem, a człowiekiem z całą pewnością. A ani w obecnych, ani w zasadzie w żadnych czasach nie można być dobrym piłkarzem, nie będąc dobrym człowiekiem. Piłkarze są dzisiaj osobami publicznymi, obserwowanymi przez miliony. Wyznaczają trendy, standardy, wpływają na zachowanie i postawę innych, zwłaszcza młodych ludzi. To jest bardzo ważna sprawa, aby nie bagatelizować tego, co robią.

Z tego punktu widzenia żądania rozwiązania kontraktu z Kurtem Zoumą są słuszne. Nie z powodu zemsty, ale z powodu prewencji i wpływu jego zachowania na innych. Pytanie, czy West Ham United jest zdolne do zrezygnowania z 30 mln euro. Nie tylko z powodu zmaltretowanego kota, ale także z powodu zmaltretowanego poczucia przyzwoitości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL