Reklama

Reklama

Szanowna UEFO! Poproszę o likwidację Champions League

List otwarty do Union of European Football Associations

Szanowna UEFO;

Nie ukrywam, że z zadowoleniem przyjmuję informacje o fiasku inicjatywy zwanej Superligą. Nie dlatego jednak piszę do Ciebie, UEFO, ten list.

Piszę go, bo masz właśnie szansę pokazać, że naprawdę zależy Ci na futbolu. Przede wszystkim na futbolu! Moment jest bowiem dobry - może nawet idealny - do tego żeby zlikwidować wszelkie nierówności. Obecny kontynentalny projekt klubowy zwany Champions League opiera się przecież na wyzysku.

Dlaczego od lat pieniądze za udział w tych rozgrywkach są przez Ciebie dystrybuowane w nierówny sposób? Dlaczego jedne kluby dostają od Ciebie więcej a inne mniej? Nie używaj, proszę, argumentu, że więcej dostają te, które wywalczyły je na boisku, bo to błędne koło. Wywalczyły na boisku tylko dzięki temu że dostały więcej pieniędzy od Ciebie już wcześniej. Takim działaniem, przykro to pisać, tylko pogłębiasz, UEFO, patologię. Tak to trzeba nazwać choć bogaci i sławni z pewnością nazwą tę patologię słusznym i sprawiedliwym rozwiązaniem.

Reklama

Podtrzymując ten skandaliczny twór zwany Champions League godzisz się niestety, UEFO, na nierówności społeczne, godzisz się podział na biednych i bogatych, nie pozwalając w efekcie na sprawiedliwą rywalizację.

Champions League: akceptacja farm hodowlanych

Jednak nie to jest moim zdaniem najgorsze. Zauważ, że utrwalony przez Ciebie na lata system rozgrywek zatruł już ludzkie dusze. Przez lata od kiedy istnieje ChL, w krajach i ligach konsekwentnie przez Ciebie krzywdzonych wyhodowane zostały w międzyczasie zostały całe pokolenia kibiców nowej generacji, co z cicha satysfakcja przyjmują hołubione przez Ciebie najbogatsze ligi i najbogatsze kluby.

Zauważ: Twoje działanie w dobie globalizacji sprawiło, że w krajach, które nie mają szans na trwałe zbudowanie silnych czyli liczących się klubów na arenie międzynarodowej, część fanów zdążyła już zmienić klub pierwszego wyboru. Ich jedynym marzeniem stają się zwycięstwa klubów na których meczach często nie byli nigdy w życiu a dla których są jedynie klientami. Własnym działaniem sprawiłaś, że myślą jak niewolnicy, nie jak ludzie wolni. Piłka nożna ma jednak taką moc, ze oni tymi niewolnikami chcą być, to dla nich stan najwyższej szczęśliwości. Oni tego w ogóle nie zauważają...

Oczywiście; można zachwycać się hiszpańską, angielską, włoską piłką klubową. Ich tradycje, historia, kulturowy kontekst rzeczywiście robią wrażenie. Sam zachwycam się europejskim futbolem. Jednak nierówności przez Ciebie akceptowane sprawiają, że wszyscy inni, którzy w sprawiedliwych okolicznościach też mogliby budować własną, może dorównującą największym legendę - nie mają na to szans. Nie maja szans na prawdziwy rozwój. Akceptujesz to, akceptujesz, że te ligi istnieją tylko po to żeby - jak ulęgałki - wybierać z nich największe talenty i oddawać tym największym. Akceptujesz istnienie farm hodowlanych.

Champions League do likwidacji

Najwięksi, co właśnie udowodnili, mają Cię gdzieś. Musisz jednak wiedzieć, że ci mniejsi przez lata czują się dokładnie tak jak ty czułaś się przez moment kiedy wydawało się, że Superliga może Cię pożreć.

Jakie jest więc wyjście? Moim zdaniem powrót do korzeni: przywrócenie Pucharu Mistrzów, Pucharu Zdobywców i Pucharu UEFA. Liga Mistrzów wskazuje, że powinni w niej grać mistrzowie. Sytuacja, że grają w niej zespoły numer 3 lub 4 z najsilniejszych lig a nie grają mistrzowie z innych krajów jest skrajną niesprawiedliwością na którą  - to zarzut - godziłaś się i godzisz przez lata.

Czy to Cię obchodzi? A jeśli jednak nie obchodzi to czy masz prawo nazywać się reprezentacją wszystkich europejskich środowisk futbolowych? Powinnaś zareagować, podjąć radykalne kroki. Ponosisz przecież odpowiedzialność za to co się dzieje.

Przecież nie zostałaś UEFO powołana do tego żeby robić pieniądze, prawda? Masz teraz niepowtarzalną być może szansę na odzyskanie szacunku i poparcia wielu ludzi. Czy nie warto skorzystać z tej okazji? Dlatego z niepokojem przyjmuję plotki, że jakoby miałabyś przekupić niektóre kluby żeby nie brały udziału w superlidze. Ufam, że tak nie jest. Nie chcę w to wierzyć. 

Powtarzam: masz teraz szansę jednym odważnym ruchem przywrócić stary porządek i zyskać wdzięczność zwykłych fanów piłki nożnej, takich jak ja. Wierzę, że wykorzystasz tę szansę.

Z poważaniem

Paweł Czado, Katowice - Załęże

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama