Reklama

Reklama

MSI. Mistrzowie świata na kolanach

W meczu na szczycie chiński zespół Royal Never Give Up pokonał triumfatorów ubiegłorocznego czempionatu z DWG KIA. W pozostałych meczach drugiej rundy "małych mistrzostw świata" w League of Legends obyło się bez zaskoczeń.

Hitowy pojedynek rozpoczął rywalizację w ramach kolejnego etapu Mid-Season Invitational. W meczu wielkich faworytów zwyciężyli mistrzowie Chin, którzy już po raz trzeci biorą udział w turnieju. Początkowo niewiele zapowiadało taki obrót spraw, a obydwa zespoły zaczęły bardzo spokojnie, ale później przewagę zaczęli zyskiwać zawodnicy RNGU. Li "Xiaohu" Luan-Hao i spółka umiejętnie zawężali oponentom możliwości manewru i w końcu bardzo sprawnie doprowadzili do wybuchu przeciwnego Nexusa.

Mistrzowie świata bez błysku

Debiutujący w tej formule Koreańczycy przegrali swój drugi mecz na turnieju. Co prawda pięciokrotnie też zwyciężyli, ale ciężko oprzeć się wrażeniu, że faworyci spisują się póki co poniżej oczekiwań, a stylowi, w jakim triumfują, daleko do doskonałości. Jednocześnie jednak kluczowa faza zmagań dopiero przed nami, a ciężko sobie wyobrazić, by DWG KIA zabrakło w czołowej czwórce.

Reklama

Europejczycy z dobrym startem

W turnieju, który tym razem odbywa się na Islandii, pozostało bowiem już tylko sześć najlepszych drużyn, które rywalizują o awans do fazy play-off. Po pierwszym dniu do awansu najbardziej przybliżyło się wspomniane Royal Never Give Up (2-0) oraz europejskie MAD Lions (2-0). Zwycięstwa na swoich kontach zapisały też drużyny DWG KIA (1-1) i PSG Talon z Hongkongu (1-1). Bez triumfu pozostaje natomiast amerykańskie Cloud9 (0-2) i australijskie Pentanet.GG (0-2).

Transmisja z kolejnego dnia rywalizacji już jutro od godz. 15 na kanale Polsat Games.

RF

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje