Reklama

Reklama

E-sport. MAD Lions mistrzami Europy

Po dramatycznym boju w finale to MAD Lions sięgnęło po triumf w LEC. W decydującym starciu zespół przegrywał już 0-2, ale ostatecznie wynikiem 3-2 pokonał Rogue z dwoma Polakami w składzie.

Finał rozpoczął się od prawdziwego popisu "Łotrzyków". Zawodnicy Rogue ewidentnie byli "w gazie" po pokonaniu G2 dzień wcześniej i w znakomitym stylu zwyciężyli na mapie numer jeden, mocno rozbudzając nadzieje na końcowy triumf. Kacprowi "Inspiredowi" Słomie i spółce znacznie więcej problemów przysporzyło starcie numer dwa, w którym pojawiło się już trochę błędów. Ostatecznie jednak i na tej mapie gracze Rogue zabezpieczyli zwycięstwo. Świetne spotkanie rozgrywał przede wszystkim duet z dolnej alei formacji, czyli Steven "Hans Sama" Liv oraz Adrian "Trymbi" Trybus, którzy mocno przyczynili się do tego, że Rogue wyszło na prowadzenie 2-0 w tej serii. 

Reklama

To był ten moment, w którym niewielu wierzyło, że MAD Lions uda się jeszcze podnieść i odwrócić losy pojedynku. Jednak Marek "Humanoid" Brazda i jego koledzy mieli inne plany. Nie dali rywalom żadnych szans na mapie numer trzy, ani w pojedynku numer cztery, doprowadzając do remisu. Spotkanie miała więc rozstrzygnąć ostatnia mapa.

Nerwy ze stali

Na tej znów lepiej zaczęło Rogue. Inspired i spółka zdobyli wczesną przewagę i spokojnie ją powiększali, ale nawet pomimo to silna kompozycja wybrana przez MAD Lions pozwalała "Lwom" pozostać w grze, a nawet narzucać własne warunki w rozgrywce. Było widać, że Rogue będzie ciężko wygrać walkę drużynową i obawy te się sprawdziły w decydującej bitwie. W niej zwyciężyło MAD Lions, które mogło dzięki temu ruszyć w kierunku bazy rywali i przypieczętować swój triumf w finałowej batalii.

W ten sposób cała piątka graczy formacji zdobyła swój pierwszy puchar za triumf w LEC, a Javier "Elyoya" Prades Batalla dołączył do zaszczytnego grona zawodników, którzy wygrali europejskie rozgrywki w swoim debiutanckim sezonie. Licząc od sezonu 2017, to dopiero drugi taki przypadek po belgijskim toplanerze, Gabrielu "Bwipo" Rauie, który w podobnej sytuacji sięgnął po triumf na wiosnę 2018 roku.

Teraz na czas na MSI

Dzięki temu zwycięstwu MAD Lions wywalczyło też awans na międzynarodowy turniej Mid-Season Invitational, w którym zespół zmierzy się z najlepszymi drużynami ze wszystkich regionów. Przeciwnikami Europejczyków będzie między innymi koreańskie DWG KIA czy amerykańskie Cloud9, a rywalizacja rozpocznie się już 6 maja. Pozostałe drużyny czeka teraz przerwa między sezonami. Do zmagań wrócą w letnim splicie, który będzie kluczowy dla walki o awans na mistrzostwa świata.

Rafał "RaFeL" Fiodorow

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje