Reklama

Reklama

Randers FC - FC Midtjylland 0-0. Liga duńska - 25. kolejka Superligi

W starciu 25. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 19 kwietnia, drużyna Randersu zremisowała z Midtjyllandem 0-0. Pojedynek odbył się na Cepheus Park Randers.

W  starciu 25. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 19 kwietnia, drużyna Randersu zremisowała  z Midtjyllandem  0-0. Pojedynek odbył się na Cepheus Park Randers.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 41 razy. Jedenastka Midtjyllandu wygrała aż 30 razy, zremisowała siedem, a przegrała tylko cztery.

Od pierwszych minut jedenastka Midtjyllandu zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Randersu była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Drugą połowę zespół Midtjyllandu rozpoczął w zmienionym składzie, za Japheta Serego wszedł Dion Cools. Sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom Midtjylland: Sory'emu Kabie w 50. i Jensowi-Lysowi Cajustemu w 57. minucie.

Reklama

W 63. minucie za Mikkela Kallesøego wszedł Simon Piesinger. Chwilę później trener Midtjyllandu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 64. minucie na plac gry wszedł Pione Sisto, a murawę opuścił Awer Bul. Między 64. a 70. minutą, boisko opuścili zawodnicy Randersu: Lasse Johnsen, Tobias Klysner, na ich miejsce weszli: Vito Hammershøy-Mistrati, Mathias Greve. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Jensa-Lysa Cajustego, Sory'ego Kaby zajęli: Mikael Anderson, Júnior Brumado.

Kibice Randersu nie mogli już doczekać się wprowadzenia Bassalę Sambou. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 16 razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Nikola Mileusnic. W 74. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Erika Sviatchenka z Midtjyllandu, a w 86. minucie Mathiasa Aarisa z drużyny przeciwnej. W 77. minucie Evander został zmieniony przez Gustava Tanga, co miało wzmocnić zespół Midtjyllandu. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Kehinde'a Oluwatosina na Filipa Bundgaarda.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Piłkarze Randersu dostali w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy trzy.

Jedni i drudzy dokonali po pięć zmian w drugiej połowie.

Już w najbliższy czwartek zespół Randersu zawalczy o kolejne punkty w Århus. Jego przeciwnikiem będzie Aarhus Gymnastikforening. Tego samego dnia FC Kopenhaga zagra z drużyną Midtjyllandu na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL