Reklama

Reklama

Liga duńska - Superligi: Brondby IF - Randers FC 4-2 (0-1)

31 maja na Brøndby Stadion w Brøndby odbył się mecz rozgrywek duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Broendby a Randersu. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Broendby 4-2, które wywalczyło awans. Na stadionie stawiło się 16,773 widzów.

31 maja na Brøndby Stadion w Brøndby odbył się mecz rozgrywek duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Broendby  a Randersu. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Broendby 4-2, które wywalczyło awans. Na stadionie stawiło się 16,773 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 40 razy. Zespół Broendby wygrał aż 23 razy, zremisował dziewięć, a przegrał tylko osiem.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Randersu w 36. minucie spotkania, gdy Mikkel Kallesøe strzelił pierwszego gola. Asystę zaliczył Nicolai Poulsen.

Reklama

Między 42. a 45. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Broendby i jedną drużynie przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Randersu.

Drugą połowę jedenastka Randersu rozpoczęła w zmienionym składzie, za Bjorna Kopplina wszedł Tobias Damsgaard.

Zespół Broendby ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna gości, zdobywając kolejną bramkę. W 51. minucie wynik na 0-2 podwyższył Mads Aaquist. Asystę przy golu zanotował Tobias Damsgaard.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 55. minucie na listę strzelców wpisał się Kamil Wilczek. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dwudzieste drugie trafienie w sezonie. Przy strzeleniu gola pomógł Hjörtur Hermannsson.

W 65. minucie Lasse Vigen zastąpił Besara Halimiego.

Dalsze wysiłki podejmowane przez jedenastkę Broendby przyniosły efekt bramkowy. W 67. minucie bramkę wyrównującą zdobył Dominik Kaiser.

Chwilę później trener Randersu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 69. minucie na plac gry wszedł Emil Riis, a murawę opuścił Mads Aaquist.

Szybko po stracie gola zespół gospodarzy objął prowadzenie. Bramkę na 3-2 w 72. minucie zdobył Besar Halimi. Bramka padła po podaniu Dominika Kaisera.

Na kwadrans przed zakończeniem starcia arbiter pokazał kartkę Patrikowi Carlgrenowi, piłkarzowi Randersu. Kibice Broendby nie mogli już doczekać się wprowadzenia Ante Ercega. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie cztery strzelone gole. Murawę musiał opuścić Mikael Uhre. Między 81. a 87. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej.

W 85. minucie w zespole Randersu doszło do zmiany. Benjamin Stokke wszedł za Kaspra Enghardta.

W 89. minucie bramkę samobójczą strzelił zawodnik Randersu Emil Riis. W doliczonym czasie gry w jedenastce Broendby doszło do zmiany. Benedikt Röcker wszedł za Simona Tibblinga.

W doliczonej trzeciej minucie spotkania kartkę dostał Ante Erceg z drużyny gospodarzy. Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 4-2.

Zespół Broendby zdominował rywali na boisku. Przeprowadził o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddał osiem celnych strzałów.

Sędzia w pierwszej połowie wręczył dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy, a w drugiej dostali tyle samo. Piłkarze Randersu otrzymali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, natomiast w drugiej dwie więcej.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL