Reklama

Reklama

Liga duńska - 9. kolejka Superligi: Esbjerg fB - FC Kopenhaga 4-3 (2-0)

W spotkaniu 9. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 19 maja, zespół Esbjerga wygrał z FC Kopenhaga 4-3 (2-0). Mecz na Blue Water Arena obejrzało 8 319 widzów.

W  spotkaniu 9. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 19 maja, zespół Esbjerga wygrał  z FC Kopenhaga  4-3 (2-0). Mecz na Blue Water Arena obejrzało 8 319 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 56 razy. Jedenastka FC Kopenhaga wygrała aż 32 razy, zremisowała 14, a przegrała tylko 10.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. W dziewiątej minucie Adnane Tighadouini dał prowadzenie swojej jedenastce. W zdobyciu bramki pomógł Jakob Sørensen.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter wręczył Nicolajowi Thomsenowi z FC Kopenhaga. Była to 17. minuta starcia.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Esbjerga w 30. minucie spotkania, gdy Adnane Tighadouini strzelił drugiego gola. Przy zdobyciu bramki pomagał Daniel Anyembe.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Drugą połowę jedenastka FC Kopenhaga rozpoczęła w zmienionym składzie, za Nicolaja Thomsena wszedł Jonas Older. W 53. minucie kartkę dostał Adnane Tighadouini, piłkarz gospodarzy.

W tej samej minucie arbiter wskazał na jedenasty metr, jednak Robert Skov nie zmienił rezultatu meczu. Niewykorzystany karny na pewno nie pomógł drużynie w odbudowywaniu morale.

W tej samej minucie gola samobójczego strzelił zawodnik Esbjerga Jeppe Højbjerg. W 58. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Guillerma Varelę z FC Kopenhaga, a w 62. minucie Markusa Halstiego z drużyny przeciwnej. W 63. minucie bramkę wyrównującą zdobył z karnego Robert Skov. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dwudzieste ósme trafienie w sezonie.

W 64. minucie kartkę dostał Viktor Fischer z zespołu gości. W 66. minucie Adnane Tighadouini został zmieniony przez Marka Brinka. Po chwili trener FC Kopenhaga postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 73. minucie na plac gry wszedł William Kvist, a murawę opuścił Mohammed Daramy.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. Na kwadrans przed zakończeniem pojedynku na listę strzelców wpisał się Jonas Older. To już szóste trafienie tego piłkarza w sezonie. Bramka padła po podaniu Viktora Fischera.

W 78. minucie w drużynie Esbjerga doszło do zmiany. Patrick Egelund wszedł za Mathiasa Kristensena.

W 80. minucie do własnej bramki trafił zawodnik FC Kopenhaga Denis Vavro. Kibice Esbjerga nie mogli już doczekać się wprowadzenia Williama Møllera. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Yuriy Yakovenko. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić zwycięską bramkę.

W doliczonej trzeciej minucie spotkania w drużynie FC Kopenhaga doszło do zmiany. Pieros Soteriou wszedł za Viktora Fischera.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu kibice domagali się kolejnych bramek. W tej samej minucie wynik ustalił Rodolph Austin. Asystę przy golu zaliczył Jesper Alkærsig.

Minutę później sędzia ukarał kartką Andreasa Bjellanda, zawodnika FC Kopenhaga. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 4-3.

Należy odnotować rewelacyjną skuteczność jedenastki Esbjerga, która potrzebowała tylko ośmiu celnych strzałów, żeby cztery razy pokonać bramkarza rywali.

Arbiter przyznał dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy, a zawodnikom FC Kopenhaga pokazał cztery.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka FC Kopenhaga rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie FC Nordsjaelland. Tego samego dnia FC Midtjylland będzie rywalem zespołu Esbjerga w meczu, który odbędzie się w Herning.

Reklama

Reklama

Reklama