Reklama

Reklama

Liga duńska - 7. kolejka Superligi: Hobro IK - Odense BK 0-0

W meczu 7. kolejki duńskiej Superligi, który rozegrany został 23 sierpnia, zespół Hobro zremisował z Odense 0-0. Mecz na DS Arena obejrzało 2 274 widzów.

W  meczu 7. kolejki duńskiej Superligi, który rozegrany został 23 sierpnia, zespół Hobro zremisował  z Odense  0-0. Mecz na DS Arena obejrzało 2 274 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 12 razy. Jedenastka Odense wygrała aż siedem razy, zremisowała dwa, a przegrała tylko trzy.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Między 30. a 40. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Między 62. a 71. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Hobro i jedną drużynie przeciwnej. W 72. minucie Issam Jebali został zmieniony przez Andersa Jacobsena.

Chwilę później trener Odense postanowił wzmocnić linię pomocy i w 75. minucie zastąpił zmęczonego Mosesa Opondo. Na boisko wszedł Julius Eskesen, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W 81. minucie Emmanuel Sabbi został zmieniony przez Yosefa Samuela, a w pierwszej minucie doliczonego czasu spotkania za Juliana Kristoffersena wszedł na boisko Hamse Hussein, co miało wzmocnić zespół Hobro. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Olivera Lunda na Jacoba Laursena. W tej samej minucie kartką został ukarany Anders Jacobsen, piłkarz gości.

Chwilę później trener Hobro postanowił bronić wyniku. W trzeciej minucie doliczonego czasu starcia postawił na defensywę. Za napastnika Påla Kirkevolda wszedł Nicholas Gotfredsen, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać remis.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter w pierwszej połowie wręczył dwie żółte kartki zawodnikom gości, a w drugiej dostali tyle samo. Piłkarze Hobro dostali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, natomiast w drugiej jedną więcej.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

30 sierpnia jedenastka Odense zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Sonderjyske Haderslev. Natomiast 31 sierpnia FC Nordsjaelland będzie przeciwnikiem drużyny Hobro w meczu, który odbędzie się w Farum.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL