Reklama

Reklama

Liga duńska - 6. kolejka Superligi: Brondby IF - Esbjerg fB 0-1 (0-0)

W meczu 6. kolejki duńskiej Superligi, który rozegrany został 28 kwietnia, drużyna Broendby przegrała z Esbjergiem 0-1 (0-0). Mecz na Brøndby Stadion w Brøndby obejrzało 13 177 widzów.

W  meczu 6. kolejki duńskiej Superligi, który rozegrany został 28 kwietnia, drużyna Broendby przegrała  z Esbjergiem  0-1 (0-0). Mecz na Brøndby Stadion w Brøndby obejrzało 13 177 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 58 pojedynków jedenastka Broendby wygrała 23 razy i zanotowała 16 porażek oraz 19 remisów.

Pierwszym ważniejszym wydarzeniem w meczu było ukaranie zawodnika. Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy sędzia pokazał kartkę Rodolphowi Austinowi, piłkarzowi gości.

W 36. minucie karnego dla Broendby nie wykorzystał Kamil Wilczek strzelając obok bramki. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Kibice Esbjerga nie mogli już doczekać się wprowadzenia Mathiasa Kristensena. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie cztery zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Adnane Tighadouini. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić zwycięskiego gola. Trener Broendby postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 61. minucie na plac gry wszedł Simon Tibbling, a murawę opuścił Simon Hedlund.

Reklama

W 65. minucie Carlo Holse został zmieniony przez Marka Brinka. W 71. minucie Mikael Uhre został zmieniony przez Nikolaiego Laursena, co miało wzmocnić drużynę Broendby. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Yuriego Yakovenkę na Adriana Petre'a.

Jedyną bramkę meczu dla Esbjerga zdobył Adrian Petre w 83. minucie. To już ósme trafienie tego zawodnika w sezonie. Przy strzeleniu gola pomagał Mark Brink.

W 85. minucie w jedenastce Broendby doszło do zmiany. Ante Erceg wszedł za Josipa Radoševicia.

Przewaga drużyny Broendby w posiadaniu piłki była ogromna (61 procent), niestety, pomimo takiej przewagi zespół poniósł porażkę.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter nie ukarał piłkarzy Broendby żadną kartką, natomiast zawodnikom gości pokazał jedną żółtą.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

5 maja zespół Broendby rozegra kolejny mecz w Kopenhadze. Jego przeciwnikiem będzie FC Kopenhaga. Natomiast 6 maja FC Nordsjaelland zagra z drużyną Esbjerga na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL