Reklama

Reklama

Liga duńska - 6. kolejka Superligi: Aarhus Gymnastikforening - FC Kopenhaga 0-1 (0-1)

25 października na Ceres Park & Arena w Århus odbyło się spotkanie 6. kolejki duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Aarhusu i FC Kopenhaga. Pojedynek zakończył się zwycięstwem FC Kopenhaga 1-0. Na boisku mogliśmy zobaczyć Kamila Grabarę występującego w Aarhusie.

25 października  na Ceres Park & Arena w Århus odbyło się spotkanie  6. kolejki duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Aarhusu  i FC Kopenhaga. Pojedynek zakończył się zwycięstwem FC Kopenhaga 1-0. Na boisku mogliśmy zobaczyć Kamila Grabarę występującego w Aarhusie.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 73 starcia drużyna FC Kopenhaga wygrała 34 razy i zanotowała 18 porażek oraz 21 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Jedyną bramkę meczu dla FC Kopenhaga zdobył z karnego Jonas Older w dziewiątej minucie.

Między 11. a 34. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom gości i dwie drużynie przeciwnej. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny FC Kopenhaga.

W 59. minucie za Benjamina Steenfeldta wszedł Bror Blume. W 60. minucie w zespole Aarhusu doszło do zmiany. Gift Links wszedł za Jóna Thorsteinssona.

Reklama

Po godzinie gry sędzia pokazał żółtą kartkę Kamilowi Grabarze, piłkarzowi Aarhusu. W tej samej minucie czerwoną kartkę po drugiej żółtej dostał Nicolai Søberg z Aarhusu i musiał opuścić boisko. Pierwszą żółtą kartkę dostał ten piłkarz w 11. minucie. W 62. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Patricka Mortensena z Aarhusu, a w 72. minucie Mohammeda Daramego z drużyny przeciwnej.

W tej samej minucie w zespole Aarhusu doszło do zmiany. Kevin Diks wszedł za Alexandra Munksgaarda. Mikkel Kaufmann z FC Kopenhaga w 77. minucie dostał drugą żółtą, a następnie czerwoną kartkę, osłabiając swoją drużynę. Wcześniej został on ukarany w 28. minucie. Trener Aarhusu postanowił zagrać agresywniej. W 77. minucie zmienił pomocnika Alberta Erlykkego i na pole gry wprowadził napastnika Nicklasa Heleniusa. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością.

Chwilę później trener FC Kopenhaga postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 79. minucie zastąpił zmęczonego Mohammeda Daramego. Na boisko wszedł Pep Biel, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w doliczonej trzeciej minucie starcia, sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom obu drużyn: Karlowi-Johanowi Johnssonowi i Giftowi Linksowi. W drugiej połowie nie padły gole.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter przyznał dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy w pierwszej połowie, natomiast w drugiej trzy żółte i jedną czerwoną. Piłkarze drużyny przeciwnej obejrzeli w pierwszej połowie trzy żółte kartki, a w drugiej dwie żółte oraz jedną czerwoną.

Zespół Aarhusu w drugiej połowie wymienił czterech graczy. Natomiast drużyna gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą niedzielę zespół FC Kopenhaga będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego przeciwnikiem będzie Lyngby Boldklub. Natomiast 2 listopada SonderjyskE Haderslev będzie gościć zespół Aarhusu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL