Reklama

Reklama

Liga duńska - 29. kolejka Superligi: AC Horsens - Randers FC 0-0

20 czerwca na CASA Arena Horsens odbyło się spotkanie 29. kolejki duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Horsensu i Randersu. Pojedynek zakończył się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 700 widzów.

20 czerwca  na CASA Arena Horsens odbyło się spotkanie  29. kolejki duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Horsensu  i Randersu. Pojedynek zakończył się remisem 0-0. Na stadionie zasiadło 700 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 44 mecze zespół Randersu wygrał 18 razy i zanotował 13 porażek oraz 13 remisów.

W pierwszej połowie nie doszło do żadnych przełomowych wydarzeń w meczu, mimo starań z obu stron. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Drugą połowę jedenastka Randersu rozpoczęła w zmienionym składzie, za Simona Piesingera, Vita Hammershøja-Mistratiego weszli Erik Marxen, Andre Romer. Trener Randersu wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Tosina Kehinde'a. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy. Murawę musiał opuścić Mathias Greve.

Reklama

W 59. minucie sędzia pokazał kartkę Ayowi Okosunowi z Horsensu. W tej samej minucie trener Horsensu postanowił bronić wyniku i postawił na defensywę. Za pomocnika Loukę Pripa wszedł Rune Frantsen, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie gospodarzy utrzymać remis. W 72. minucie Marvin Egho został zmieniony przez Alhajego Kamarę.

Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy arbiter pokazał kartkę Alhajemu Kamarze, zawodnikowi Randersu. W 75. minucie Jonas Thorsen został zmieniony przez Jeppe Kjaera, a za Nicolaiego Brocka-Madsena wszedł na boisko Jonas Gemmer, co miało wzmocnić zespół Horsensu. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Mikkela Kallesøego na Tobiasa Klysnera.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Piłkarze obu drużyn dostali po jednej żółtej kartce.

Drużyna Horsensu w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wymieniła pięciu graczy.

28 czerwca zespół Randersu będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego rywalem będzie AC Horsens. Tego samego dnia Randers FC będzie gościć zespół Horsensu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL