Reklama

Reklama

Liga duńska - 27. kolejka Superligi: FC Nordsjaelland - FC Kopenhaga 1-1 (0-1)

14 czerwca na Right te Dream Park w Farum odbyło się starcie 27. kolejki duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Nordslaellandu i FC Kopenhaga. Pojedynek zakończył się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 273 widzów.

14 czerwca  na Right te Dream Park w Farum odbyło się starcie  27. kolejki duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Nordslaellandu  i FC Kopenhaga. Pojedynek zakończył się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 273 widzów.

Drużyna Nordslaellandu przed meczem zajmowała piąte miejsce w tabeli, zatem musiała zdobywać punkty, żeby wyrwać się ze strefy spadkowej.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 59 razy. Zespół FC Kopenhaga wygrał aż 34 razy, zremisował 13, a przegrał tylko 12.

Już w pierwszych minutach zespół Nordslaellandu próbował rozpoznać przeciwników konstruując akcje zaczepne. Przez dłuższy czas przewaga w posiadaniu piłki była aż nadto widoczna, jednak nie przynosiło to efektów w postaci bramek. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy FC Kopenhaga w 22. minucie spotkania, gdy Jens Stage strzelił pierwszego gola. Asystę zanotował Pep Biel.

Reklama

Jedyną kartkę w pierwszej połowie otrzymał Mohammed Kudus z Nordslaellandu. Była to 29. minuta spotkania. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny FC Kopenhaga.

W 51. minucie arbiter przyznał kartkę Abdulowi Muminowi z jedenastki gospodarzy. W 57. minucie za Isaaca Atangę wszedł Kamal Sulemana.

Chwilę później trener FC Kopenhaga postanowił bronić wyniku. W 61. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Pepa Biela wszedł Bryan Oviedo, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Niestety, starania trenera spaliły na panewce. Zespół gości nie obronił wyniku i ostatecznie zremisował mecz. W tej samej minucie w jedenastce FC Kopenhaga doszło do zmiany. Michael Santos wszedł za Mikkela Kaufmanna. W 63. minucie kartką został ukarany Ivan Mesík, zawodnik Nordslaellandu.

Zespół gospodarzy wyrównał wynik meczu. W 66. minucie wynik ustalił Kamal Sulemana. Przy zdobyciu bramki asystował Mikkel Damsgaard.

Niedługo później trener Nordslaellandu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 80. minucie na plac gry wszedł Abu Francis, a murawę opuścił Mohammed Kudus. W tej samej minucie Mohammed Diomande został zmieniony przez Jacoba Christensena, a za Madsa Thychosena wszedł na boisko Oliver Villadsen, co miało wzmocnić jedenastkę Nordslaellandu. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Pierre'a Bengtssona na Karla Bartolca. Na trzy minuty przed zakończeniem meczu arbiter pokazał kartkę Rasmusowi Falkowi, piłkarzowi gości.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 1-1.

Przewaga drużyny Nordslaellandu w posiadaniu piłki była ogromna (61 procent), niestety, pomimo takiej przewagi zespołowi nie udało się wygrać meczu.

Sędzia pokazał trzy żółte kartki zawodnikom gospodarzy, natomiast piłkarzom FC Kopenhaga przyznał jedną.

Drużyna Nordslaellandu w drugiej połowie wymieniła czterech zawodników. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Już w najbliższą środę zespół Nordslaellandu będzie miał szansę na kolejne punkty grając w Århus. Jego przeciwnikiem będzie Aarhus Gymnastikforening. Tego samego dnia Aalborg BK zagra z jedenastką FC Kopenhaga na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL