Reklama

Reklama

Liga duńska - 19. kolejka Superligi: Odense BK - Aalborg BK 0-0

W meczu 19. kolejki duńskiej Superligi, który rozegrany został 9 grudnia, drużyna Odense zremisowała z Aalborgiem 0-0. Mecz na Nature Energy Park obejrzało 5 801 widzów.

W  meczu 19. kolejki duńskiej Superligi, który rozegrany został 9 grudnia, drużyna Odense zremisowała  z Aalborgiem  0-0. Mecz na Nature Energy Park obejrzało 5 801 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 76 starć drużyna Aalborga wygrała 29 razy i zanotowała 22 porażki oraz 25 remisów.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. W 21. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Toma van Weerta z Aalborga, a w 29. minucie Mathiasa Grevego z drużyny przeciwnej.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 58. minucie kartkę dostał Oliver Lund z Odense. W 59. minucie Frederik Børsting został zastąpiony przez Kaspra Kuska.

W 60. minucie w drużynie Aalborga doszło do zmiany. Mikkel Kaufmann wszedł za Toma van Weerta. Chwilę później trener Odense postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 64. minucie zastąpił zmęczonego Issama Jebalego. Na boisko wszedł Sander Svendsen, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. A trener Aalborga wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Olivera Abildgaarda. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Magnus Christensen.

Od 73. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując cztery żółte kartki zawodnikom Aalborga.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia w pierwszej połowie przyznał jedną żółtą kartkę piłkarzom Aalborga, a w drugiej cztery. Zawodnicy gospodarzy otrzymali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, natomiast w drugiej dostali tyle samo.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek jedenastka Aalborga zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie FC Nordsjaelland. Natomiast 16 grudnia FC Kopenhaga będzie przeciwnikiem zespołu Odense w meczu, który odbędzie się w Kopenhadze.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL