Reklama

Reklama

Liga duńska - 17. kolejka Superligi: Odense BK - FC Midtjylland 1-2 (0-2)

W starciu 17. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 25 listopada, drużyna Odense przegrała z Midtjyllandem 1-2 (0-2). Mecz na Nature Energy Park obejrzało 6 392 widzów.

W  starciu 17. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 25 listopada, drużyna Odense przegrała  z Midtjyllandem  1-2 (0-2). Mecz na Nature Energy Park obejrzało 6 392 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 61 spotkań jedenastka Midtjyllandu wygrała 30 razy i zanotowała 19 porażek oraz 12 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Midtjyllandu w 24. minucie spotkania, gdy Evander strzelił pierwszego gola. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie. W zdobyciu bramki pomógł Erik Sviatchenko.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Ogochukwu Frankowi z jedenastki gości. Była to 28. minuta meczu. Trener Odense postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 37. minucie na plac gry wszedł Issam Jebali, a murawę opuścił Jeppe Tverskov.

Reklama

Zespół gospodarzy ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna Midtjyllandu, zdobywając kolejną bramkę. W 44. minucie na listę strzelców wpisał się Awer Mabil. Przy zdobyciu bramki asystował Sory Kaba.

Niedługo później Bashkim Kadrii wywołał eksplozję radości wśród kibiców Odense, strzelając gola w 57. minucie starcia. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziewiąte trafienie w sezonie. Bramka padła po podaniu Issama Jebalego.

W 67. minucie Gustav Isaksen został zastąpiony przez Paulinha. Na 22 minuty przed zakończeniem drugiej połowy w zespole Odense doszło do zmiany. Mathias Greve wszedł za Mosesa Opondo. A kibice Midtjyllandu nie mogli już doczekać się wprowadzenia Júniora Brumadę. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy. Murawę musiał opuścić Awer Mabil.

W 75. minucie Ramon Leeuwin został zmieniony przez Alexandra Andersena, co miało wzmocnić drużynę Odense. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Ogochukwu Franka na Tima Sparva. Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację w drugiej minucie doliczonego czasu gry, arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom jedenastki gości: Evanderowi i Júniorowi Brumadzie. Zespołowi Odense zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem drużyny Midtjyllandu.

Jedenastka Midtjyllandu zdominowała rywali na boisku. Przeprowadziła o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddała cztery celne strzały.

Sędzia nie ukarał zawodników gospodarzy żadną kartką, natomiast piłkarzom Midtjyllandu pokazał trzy żółte.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany.

Już w najbliższą niedzielę zespół Odense rozegra kolejny mecz na wyjeździe. Jego rywalem będzie AC Horsens. Natomiast 2 grudnia Silkeborg IF zagra z drużyną Midtjyllandu na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL