Reklama

Reklama

Liga duńska - 16. kolejka Superligi: Randers FC - Aalborg BK 3-3 (2-1)

W starciu 16. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 8 listopada, zespół Randersu zremisował z Aalborgiem 3-3 (2-1). Mecz na Cepheus Park Randers obejrzało 4 156 widzów.

W  starciu 16. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 8 listopada, zespół Randersu zremisował  z Aalborgiem  3-3 (2-1). Mecz na Cepheus Park Randers obejrzało 4 156 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 46 spotkań jedenastka Aalborga wygrała 19 razy i zanotowała 14 porażek oraz 13 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Mikkel Kaufmann wywołał eksplozję radości wśród kibiców Aalborga, strzelając gola w drugiej minucie meczu. To już szóste trafienie tego piłkarz w sezonie.

Drużyna gospodarzy otrząsnęła się z chwilowego letargu. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki niedługo przyniosły efekt. W ósmej minucie bramkę wyrównującą zdobył Vito Hammershøj-Mistrati. W zdobyciu bramki pomógł Emil Riis.

Reklama

Rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 20. minucie dającego prowadzenie gola dla zawodników Randersu strzelił Mathias Nielsen. Asystę przy bramce zanotował Simon Graves.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Jedyną kartkę w meczu arbiter pokazał Mathiasowi Nielsenowi z Randersu. Była to 61. minuta starcia.

Jedenastka Randersu długo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to aż 42 minuty, jednak zespół gości doprowadził do remisu. Gola strzelił Magnus Christensen. W 66. minucie za Jakoba Ahlmanna wszedł Kasper Kusk.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Randersu w 68. minucie spotkania, gdy Alhaji Kamara strzelił trzeciego gola. Przy strzeleniu gola pomagał Vito Hammershøj-Mistrati.

Zespół Aalborga wyrównał wynik meczu. Na 17 minut przed zakończeniem drugiej połowy Mikkel Kaufmann po raz drugi zdobył bramkę zmieniając wynik na 3-3. Bramka padła po podaniu Ivera Fossuma.

Chwilę później trener Randersu postanowił bronić wyniku. W 74. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Emila Riisa wszedł Tobias Damsgaard, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Randersu utrzymać remis. A kibice Aalborga nie mogli już doczekać się wprowadzenia Olivera Abildgaarda. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Mikkel Kaufmann. W doliczonej pierwszej minucie pojedynku w jedenastce Randersu doszło do zmiany. Benjamin Stokke wszedł za Vita Hammershøja-Mistratiego.

Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Mecz zakończył się wynikiem 3-3.

Przewaga zespołu Aalborga w posiadaniu piłki była ogromna (61 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze nie potrafili wygrać meczu.

Drużyna Randersu zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter nie ukarał zawodników gości żadną kartką, natomiast piłkarzom Randersu przyznał jedną żółtą.

Zespół Randersu w drugiej połowie wymienił dwóch graczy. Jedenastka gości w drugiej połowie także dokonała dwóch zmian.

Drużyny będą miały 14-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 22 listopada drużyna Randersu będzie miała szansę na kolejne punkty grając w Farum. Jej przeciwnikiem będzie FC Nordsjaelland. Natomiast 24 listopada AC Horsens zagra z zespołem Aalborga na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL