Reklama

Reklama

Liga duńska - 16. kolejka Superligi: FC Midtjylland - FC Kopenhaga 4-1 (2-0)

W starciu 16. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 10 listopada, jedenastka Midtjyllandu wygrała z FC Kopenhaga 4-1 (2-0). Mecz na MCH Arena w Herning obejrzało 11 422 widzów.

W  starciu 16. kolejki duńskiej Superligi, które rozegrane zostało 10 listopada, jedenastka Midtjyllandu wygrała  z FC Kopenhaga  4-1 (2-0). Mecz na MCH Arena w Herning obejrzało 11 422 widzów.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 66 razy. Drużyna FC Kopenhaga wygrała aż 33 razy, zremisowała 13, a przegrała tylko 20.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Jens Stage z FC Kopenhaga. Była to 20. minuta pojedynku.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Midtjyllandu w 28. minucie spotkania, gdy Sory Kaba strzelił pierwszego gola.

Zespół FC Kopenhaga ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. Na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się Evander. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Awer Mabil.

Niedługo później Sory Kaba wywołał eksplozję radości wśród kibiców Midtjyllandu, strzelając kolejnego gola w 52. minucie meczu. Przy strzeleniu gola asystował Evander.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 56. minucie bramkę pocieszenia zdobył Dame N'Doye. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie.

Zawodnicy Midtjyllandu szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W 60. minucie wynik ustalił Erik Sviatchenko. Bramka padła po podaniu Evandera.

Chwilę później trener FC Kopenhaga postanowił wzmocnić linię pomocy i w 64. minucie zastąpił zmęczonego Viktora Fischera. Na boisko wszedł Pep Mas, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. Po chwili trener Midtjyllandu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 70. minucie na plac gry wszedł Gustav Isaksen, a murawę opuścił Mikael Anderson. Na 18 minut przed zakończeniem drugiej połowy kartkę otrzymał Ogochukwu Frank z drużyny gospodarzy.

W 74. minucie Michael Santos został zmieniony przez Nicklasa Bendtnera. W 78. minucie Jens Stage został zmieniony przez Nicolaja Thomsena, co miało wzmocnić zespół FC Kopenhaga. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Sory'ego Kabę na Júniora Brumadę oraz Awera Mabila na Paulinha. W 84. minucie kartkę dostał Júnior Brumado, piłkarz Midtjyllandu.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 4-1.

Jedenastka Midtjyllandu zdominowała rywali na boisku. Przeprowadziła o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddała siedem celnych strzałów, dwa razy obijała słupki bramki drużyny FC Kopenhaga.

Sędzia pokazał dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy, natomiast piłkarzom FC Kopenhaga przyznał jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Drużyny będą miały 13-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 24 listopada jedenastka FC Kopenhaga rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie Hobro IK. Natomiast 25 listopada Odense BK będzie gościć jedenastkę Midtjyllandu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL