Reklama

Reklama

Liga duńska - 15. kolejka Superligi: Esbjerg fB - AC Horsens 1-1 (1-1)

1 listopada na Blue Water Arena odbył się mecz 15. kolejki duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Esbjerga i Horsensu. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 3 164 widzów.

1 listopada  na Blue Water Arena odbył się mecz  15. kolejki duńskiej Superligi pomiędzy drużynami Esbjerga  i Horsensu. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1. Na stadionie zasiadło 3 164 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 40 starć drużyna Esbjerga wygrała 16 razy i zanotowała 12 porażek oraz 12 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Esbjerga w drugiej minucie spotkania, gdy Yuriy Yakovenko zdobył pierwszą bramkę. Sytuację bramkową stworzył Joni Kauko.

W 19. minucie Nicolai Brock-Madsen zastąpił Rune Frantsena.

Wysiłki podejmowane przez jedenastkę Horsensu w końcu przyniosły efekt bramkowy. W 40. minucie gola wyrównującego strzelił Louka Prip. Przy zdobyciu bramki pomógł Ayo Okosun.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Trener Esbjerga postanowił wzmocnić linię napadu i w 67. minucie zastąpił zmęczonego Yuriego Yakovenkę. Na boisko wszedł Adrian Petre, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. Po chwili trener Horsensu postanowił bronić wyniku. W 73. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Petera Therkildsena wszedł Erhan Mašović, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie gości utrzymać remis.

W 75. minucie Pyry Soiri został zmieniony przez Mohammeda Daudę, co miało wzmocnić jedenastkę Esbjerga. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Jannika Pohla na Jacoba Dyrberga. W drugiej połowie nie padły bramki.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Sędzia nie pokazał żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Zespół Esbjerga w drugiej połowie wymienił dwóch graczy. Natomiast drużyna gości wykorzystała wszystkie zmiany.

9 listopada jedenastka Horsensu zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej rywalem będzie Silkeborg IF. Natomiast 10 listopada Broendby IF będzie przeciwnikiem drużyny Esbjerga w meczu, który odbędzie się w Brøndby.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL