Reklama

Reklama

Slovan Liberec - FK Pardubice 4-1 (4-0). Liga czeska - 21. kolejka 1. ligi czeskiej

26 lutego na Stadionie u Nisy odbyło się spotkanie 21. kolejki 1. ligi czeskiej pomiędzy drużynami Slovanu Liberec i Pardubic. Starcie zakończyło się zwycięstwem Slovanu Liberec 4-1.

26 lutego  na Stadionie u Nisy odbyło się spotkanie  21. kolejki 1. ligi czeskiej pomiędzy drużynami Slovanu Liberec  i Pardubic. Starcie zakończyło się zwycięstwem Slovanu Liberec 4-1.

Obie drużyny grały dotychczas ze sobą tylko raz. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem jedenastki Pardubic.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. W szóstej minucie Michal Sadílek dał prowadzenie swojej drużynie.

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała jedenastka Slovanu Liberec , zdobywając kolejną bramkę. W 13. minucie wynik na 2-0 podwyższył Ondřej Karafiát. Sytuację bramkową stworzył Jhon Mosquera.

Reklama

Niedługo później Ondřej Karafiát wywołał eksplozję radości wśród kibiców Slovanu Liberec, strzelając kolejnego gola w 25. minucie meczu. Przy strzeleniu gola pomagał Michal Sadílek.

W 27. minucie Jan Prosek został zastąpiony przez Tomáša Čelůstkę. Chwilę później trener Pardubic postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 28. minucie na plac gry wszedł David Huf, a murawę opuścił Pavel Černý. David Huf spełnił oczekiwania trenera strzelając jedną bramkę. Był to już jego siódmy gol w tegorocznych rozgrywkach. W tej samej minucie w drużynie Pardubic doszło do zmiany. Michal Petráň wszedł za Jana Jeřábeka.

W 39. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Matěja Chaluša z Slovanu Liberec, a w 41. minucie Michala Surzyna z drużyny przeciwnej. W tej samej minucie sędzia wskazał na wapno, ale bramkarz wykazał się świetną interwencją i obronił strzał przeciwnika. Niewykorzystany karny na pewno nie pomógł drużynie w odbudowywaniu morale.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Slovanu Liberec w 45. minucie spotkania, gdy Michal Sadílek zdobył czwartą bramkę. Asystę przy golu zaliczył Jakub Pešek.

Drugą połowę drużyna Pardubic rozpoczęła w zmienionym składzie, za Emila Tischlera wszedł Lukáš Pfeifer.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 50. minucie bramkę pocieszenia zdobył David Huf. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie. Bramka padła po podaniu Tomáša Čelůstki.

Trener Slovanu Liberec wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Imada Rondicia. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie aż cztery strzelone gole. Murawę musiał opuścić Michael Rabušic. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Pardubice: Michalowi Petráňowi w 72. i Davidowi Hufowi w 80. minucie. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 4-1.

Sędzia przyznał jedną żółtą kartkę piłkarzom Slovanu Liberec, a zawodnikom gości pokazał trzy.

Oba zespoły dokonały po pięć zmian.

5 marca jedenastka Pardubic rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie 1. FC Slovácko. Natomiast 6 marca 1. FK Pribram będzie przeciwnikiem drużyny Slovanu Liberec w meczu, który odbędzie się w Przybramiu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL