Reklama

Reklama

Liga czeska - 4. kolejka: SFC Opava - Dynamo Czeskie Budziejowice 0-0

W pojedynku 4. kolejki Ligi Czeskiej, który rozegrany został 19 września, zespół SFC Opava zremisował z Dynamo 0-0. Mecz na Stadionie v Městských sadech obejrzało 2 686 widzów.

W  pojedynku 4. kolejki Ligi Czeskiej, który rozegrany został 19 września, zespół SFC Opava zremisował  z Dynamo  0-0. Mecz na Stadionie v Městských sadech obejrzało 2 686 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 20 razy. Jedenastka SFC Opava wygrała aż osiem razy, zremisowała siedem, a przegrała tylko pięć.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Od 34. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Drugą połowę zespół Dynamo rozpoczął w zmienionym składzie, za Ubonga Ekpaiego, Jirziego Kladrubskiego weszli Matej Mršič, Benjamin Čolič. W pierwszych minutach drugiej połowy kartką został ukarany Pavel Zavadil, piłkarz gospodarzy.

W 59. minucie Petr Javorek został zmieniony przez Karola Mészárosa. Chwilę później trener SFC Opava postanowił wzmocnić linię napadu i w 64. minucie zastąpił zmęczonego Václava Juřenę. Na boisko wszedł René Dedič, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W 78. minucie Bojan Dordič został zmieniony przez Bartosza Pikula, a za Matěja Helešica wszedł na boisko Štěpán Harazim, co miało wzmocnić jedenastkę SFC Opava. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Filipa Havelkę na Matěja Valentę oraz Lukáša Matějkę na Fortune'a Akpana.

Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w 90. minucie, arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Dynamo: Lukášowi Matějce i Martinowi Králikowi.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Sędzia w pierwszej połowie przyznał trzy żółte kartki zawodnikom Dynamo, a w drugiej dwie. Piłkarze gospodarzy dostali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, natomiast w drugiej dostali tyle samo.

Zespół SFC Opava w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie wymieniła pięciu zawodników.

Już w najbliższy piątek zespół Dynamo będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego rywalem będzie Bohemians 1905 Praga. Natomiast 27 września FK Jablonec będzie przeciwnikiem jedenastki SFC Opava w meczu, który odbędzie się w Jablonecu nad Nysą.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL