Reklama

Reklama

Liga czeska - 30. kolejka: Slovan Liberec - Banik Ostrawa 0-0

W pojedynku 30. kolejki Ligi Czeskiej, który rozegrany został 14 czerwca, jedenastka Slovanu Liberec zremisowała z Banikiem Ostrawa 0-0. Mecz odbył się na Stadionie u Nisy.

W  pojedynku 30. kolejki Ligi Czeskiej, który rozegrany został 14 czerwca, jedenastka Slovanu Liberec zremisowała  z Banikiem Ostrawa  0-0. Mecz odbył się na Stadionie u Nisy.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 51 starć drużyna Slovanu Liberec wygrała 24 razy i zanotowała 12 porażek oraz 15 remisów.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. W 33. minucie Martin Fillo zastąpił Jaroslava Svozila.

Między 38. a 44. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

W 61. minucie w jedenastce Banika Ostrawa doszło do zmiany. Milan Lalkovič wszedł za Ondřeja Šašinkę. W tej samej minucie trener Banika Ostrawa postanowił skorzystać ze swojego jokera i na plac gry wszedł Rudolf Reiter, a murawę opuścił David Buchta.

Niedługo później trener Slovanu Liberec postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię napadu i w 77. minucie zastąpił zmęczonego Jana Kuchtę. Na boisko wszedł Imad Rondić, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W 86. minucie Jakub Pešek został zmieniony przez Martina Zemana, co miało wzmocnić drużynę Slovanu Liberec. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Rudolfa Reitera na Milana Barosza oraz Roberta Hrubego na Jakuba Drozda.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Zawodnicy Slovanu Liberec dostali w meczu dwie żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy jedną.

Jedenastka gospodarzy w drugiej połowie wymieniła dwóch zawodników. Natomiast drużyna Banika Ostrawa wymieniła pięciu zawodników.

Już w najbliższą sobotę zespół Slovanu Liberec zawalczy o kolejne punkty w Pradze. Jego przeciwnikiem będzie AC Sparta Praga. Tego samego dnia Slavia Praga zagra z zespołem Banika Ostrawa na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL