Reklama

Reklama

Liga czeska - 28. kolejka 2. ligi: Vysocina Jihlava - Dynamo 1-1 (1-1)

12 maja na Stadionie v Jiráskově ulici odbyło się starcie 28. kolejki czeskiej 2. ligi pomiędzy drużynami Vysocinej Jihlavy i Dynamo. Mecz zakończył się remisem 1-1. Spotkanie obejrzało 960 widzów.

12 maja  na Stadionie v Jiráskově ulici odbyło się starcie  28. kolejki czeskiej 2. ligi pomiędzy drużynami Vysocinej Jihlavy  i Dynamo. Mecz zakończył się remisem 1-1. Spotkanie obejrzało 960 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 12 pojedynków jedenastka Vysocinej Jihlavy wygrała cztery razy, ale więcej przegrywała, bo pięć razy. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. David Ledecký wywołał eksplozję radości wśród kibiców Dynamo , strzelając gola w 14. minucie starcia. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego siedemnaste trafienie w sezonie.

Drużyna Dynamo długo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to aż 31 minut, jednak zespół gospodarzy doprowadził do remisu. Gola strzelił Lukáš Vaculík. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się remisem.

W 60. minucie Ladislav Martan zastąpił Romana Wermkego. Między 60. a 87. minutą, boisko opuścili zawodnicy Vysocinej Jihlavy: Jakub Petr, Jan Javurek, Jiří Klíma, na ich miejsce weszli: Dominik Preisler, Samuel Šefčík, Lamin Jawo. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Petra Javorka, Filipa Havelki zajęli: Patrik Brandner, Lukáš Havel.

Na boisku zawrzało. Aby uspokoić sytuację w 90. minucie, arbiter wręczył żółte kartki zawodnikom zespołu gości: Pavelowi Novakowi i Lukášowi Provodowi. W drugiej połowie nie padły bramki.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Jedenastka Dynamo zagrała bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter nie ukarał piłkarzy Vysocinej Jihlavy żadną kartką, natomiast zawodnikom gości przyznał dwie żółte.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Dynamo będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego rywalem będzie FK Varnsdorf. Tego samego dnia FK Usti nad Łabą będzie przeciwnikiem drużyny Vysocinej Jihlavy w meczu, który odbędzie się w Uściu nad Łabą.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL