Reklama

Reklama

Liga czeska - 26. kolejka: Bohemians 1905 Praga - Dynamo Czeskie Budziejowice 3-2 (2-0)

31 maja na Stadionie Ďolíček w Pradze odbyło się starcie 26. kolejki Ligi Czeskiej pomiędzy drużynami Bohemiansu Praga i Dynamo. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Bohemiansu Praga 3-2. Na stadionie zasiadło 140 widzów.

31 maja  na Stadionie Ďolíček w Pradze odbyło się starcie  26. kolejki Ligi Czeskiej pomiędzy drużynami Bohemiansu Praga  i Dynamo. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Bohemiansu Praga 3-2. Na stadionie zasiadło 140 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 26 pojedynków zespół Bohemiansu Praga wygrał dziewięć razy i zanotował osiem porażek oraz dziewięć remisów.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. W 23. minucie sędzia pokazał żółtą kartkę Davidowi Ledeckiemu z Dynamo.

Tymczasem zawodnicy Bohemiansu Praga nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 29. minucie bramkę zdobył Till Schumacher.

Reklama

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała drużyna Bohemiansu Praga, zdobywając kolejną bramkę. W 37. minucie trafił Jan Vodháněl.

W 38. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Matěja Pulkraba z Bohemiansu Praga, a w 41. minucie Tomasza Sivoka z drużyny przeciwnej.

Na drugą połowę zespół Dynamo wyszedł w zmienionym składzie, za Karola Mészárosa wszedł Pavel Šulc. Tuż po gwizdku sędziego oznaczającego drugą połowę meczu czerwoną kartkę po drugiej żółtej dostał Tomasz Sivok z Dynamo i musiał opuścić boisko. Pierwszą żółtą kartkę dostał ten zawodnik w 41. minucie.

W 50. minucie David Ledecký został zastąpiony przez Maksyma Talovierova.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Bohemiansu Praga w 55. minucie spotkania, gdy Matěj Pulkrab strzelił trzeciego gola. W 58. minucie boisko opuścili piłkarze Bohemiansu Praga: David Puškáč, Roman Květ, a na ich miejsce weszli Matěj Pulkrab, Kamil Vacek.

Trener Bohemiansu Praga wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Antonína Vaníčeka. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 10 razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Petr Hronek. Na murawie, jak to często zdarzało się Dynamo w tym sezonie, pojawił się Jirzi Kladrubsky, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 66. minucie Pavela Nováka. Rezultat meczu pokazał, że zmiana tym razem nie pomogła drużynie. Jedyną żółtą kartkę w drugiej połowie sędzia przyznał Patrikowi Čavošowi z zespołu gości. Była to 70. minuta meczu.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 76. minucie na listę strzelców wpisał się Ivan Schranz. To już ósme trafienie tego zawodnika w sezonie.

W ostatnich minutach spotkania na boisku kibice domagali się kolejnych bramek. W trzeciej minucie doliczonego czasu pojedynku bramkę kontaktową zdobył Ivo Táborský.

Drużynie Dynamo zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem zespołu Bohemiansu Praga.

Arbiter pokazał trzy żółte kartki i jedną czerwoną piłkarzom gości, a zawodnikom Bohemiansu Praga przyznał jedną żółtą.

Drużyna gospodarzy w drugiej połowie wymieniła pięciu graczy. Natomiast zespół Dynamo w drugiej połowie wymienił czterech zawodników.

Już w najbliższą środę drużyna Dynamo rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie Sigma Ołomuniec. Tego samego dnia SFC Opava będzie gościć drużynę Bohemiansu Praga.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL