Reklama

Reklama

Liga czeska - 19. kolejka: SFC Opava - FK Jablonec 1-2 (0-0)

7 grudnia na Stadionie v Městských sadech odbył się mecz 19. kolejki Ligi Czeskiej pomiędzy drużynami SFC Opava i Jablonca. Starcie zakończyło się zwycięstwem Jablonca 2-1. Na stadionie zasiadło 2 512 widzów.

7 grudnia  na Stadionie v Městských sadech odbył się mecz  19. kolejki Ligi Czeskiej pomiędzy drużynami SFC Opava  i Jablonca. Starcie zakończyło się zwycięstwem Jablonca 2-1. Na stadionie zasiadło 2 512 widzów.

Od początku meczu obie drużyny postawiły na obronę, co spowodowało senną atmosferę na boisku na początku meczu. Między 32. a 40. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom Jablonca i jedną drużynie przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Jablonca w 49. minucie spotkania, gdy Martin Dolezal strzelił pierwszego gola. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego ósme trafienie w sezonie.

Reklama

W 55. minucie kartką został ukarany Pavel Šulc, zawodnik SFC Opava. W 58. minucie Martin Sus został zmieniony przez Jana Schaffartzika. W tej samej minucie w drużynie SFC Opava doszło do zmiany. Tomas Jursa wszedł za Jana Řezníčeka.

Bramkarz Jablonca wielokrotnie wychodził z opresji obronną ręką. Skutecznie interweniował w spotkaniu aż siedem razy, ale nie zachował czystego konta. W 70. minucie Jan Žídek wyrównał wynik meczu.

Po chwili trener Jablonca postanowił bronić wyniku. W 79. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Jana Chramostę wszedł Dominik Plestil, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Jablonca utrzymać remis. Mimo postawienia na obronę zespołowi Jablonca udało się strzelić gola i wygrać. W 82. minucie arbiter pokazał kartkę Filipowi Součekowi z jedenastki gospodarzy.

Piłkarze gości odpowiedzieli zdobyciem bramki. W tej samej minucie na listę strzelców wpisał się Dominik Plestil.

Chwilę później trener SFC Opava postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 86. minucie na plac gry wszedł Bronislav Stáňa, a murawę opuścił Karol Mondek. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1-2.

Sędzia przyznał trzy żółte kartki zawodnikom gospodarzy, a piłkarzom Jablonca pokazał dwie.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek zespół Jablonca będzie miał szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jego rywalem będzie FK Mladá Boleslav. Natomiast 14 grudnia FC FASTAV Zlín będzie gościć drużynę SFC Opava.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL