Reklama

Reklama

Liga czeska - 17. kolejka: 1. FC Slovácko - FK Jablonec 1-1 (1-1)

25 listopada na Městský fotbalový stadion Miroslava Valenty w Uherském Grodziszczu odbyło się spotkanie 17. kolejki Ligi Czeskiej pomiędzy drużynami FC Slovácko i Jablonca. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Pojedynek obejrzało 3 874 widzów.

25 listopada  na Městský fotbalový stadion Miroslava Valenty w Uherském Grodziszczu odbyło się spotkanie  17. kolejki Ligi Czeskiej pomiędzy drużynami FC Slovácko  i Jablonca. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Pojedynek obejrzało 3 874 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 28 meczów drużyna Jablonca wygrała 14 razy i zanotowała cztery porażki oraz 10 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Jablonca w 12. minucie spotkania, gdy Martin Dolezal strzelił pierwszego gola. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego siódme trafienie w sezonie.

Na murawie, jak to często zdarzało się Jabloncowi w tym sezonie, pojawił się Vojtěch Kubista, którego zadaniem było wzmocnienie szyków obronnych. Zmienił on w 25. minucie Tomasza Huebschmana.

Reklama

Niedługo później Petr Reinberk wywołał eksplozję radości wśród kibiców FC Slovácko, zdobywając bramkę w 32. minucie pojedynku. Pierwsza połowa zakończyła się remisem.

Między 48. a 53. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy oraz dwie drużynie przeciwnej. W 58. minucie za Alejandra Acostę wszedł Dominik Plestil.

Trener FC Slovácko postanowił zagrać agresywniej. W 60. minucie zmienił pomocnika Patrika Hellebranda i na pole gry wprowadził napastnika Tomáša Zajíca, który w bieżącym sezonie ma na koncie pięć goli. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. W 64. minucie Milan Petrżela został zmieniony przez Jana Kalabiškę, a za Ondřeja Šašinkę wszedł na boisko Pavel Dvořák, co miało wzmocnić drużynę FC Slovácko. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Jana Chramostę na Tomáša Pilíka. W drugiej połowie nie padły gole.

Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty. Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny.

Piłkarze obu drużyn dostali po dwie żółte kartki.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą sobotę jedenastka FC Slovácko będzie miała szansę na kolejne punkty grając na wyjeździe. Jej rywalem będzie FC FASTAV Zlín. Natomiast w niedzielę Dynamo Czeskie Budziejowice zagra z drużyną Jablonca na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL