Reklama

Reklama

1. FC Slovácko - Slovan Liberec 1-0 (0-0). Liga czeska - 26. kolejka 1. ligi czeskiej

10 kwietnia na Městský fotbalový stadion Miroslava Valenty w Uherském Grodziszczu odbyło się starcie 26. kolejki 1. ligi czeskiej pomiędzy drużynami FC Slovácko i Slovanu Liberec. Mecz zakończył się zwycięstwem FC Slovácko 1-0. Na boisku mogliśmy zobaczyć Marka Polášeka występującego w FC Slovácko.

10 kwietnia  na Městský fotbalový stadion Miroslava Valenty w Uherském Grodziszczu odbyło się starcie  26. kolejki 1. ligi czeskiej pomiędzy drużynami FC Slovácko  i Slovanu Liberec. Mecz zakończył się zwycięstwem FC Slovácko 1-0. Na boisku mogliśmy zobaczyć Marka Polášeka występującego w FC Slovácko.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 29 pojedynków jedenastka Slovanu Liberec wygrała 17 razy i zanotowała dwie porażki oraz 10 remisów.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Jedyną kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Matějowi Chalušowi z Slovanu Liberec. Była to 32. minuta meczu.

Reklama

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 52. minucie arbiter przyznał kartkę Stanislavowi Hofmannowi z jedenastki gospodarzy.

Jedynego gola z karnego strzelił Václav Jurečka dla zespołu FC Slovácko. Bramka padła w tej samej minucie. W 69. minucie za Youssoufa Marę wszedł Jan Matoušek.

W następstwie utraty gola trener Slovanu Liberec postanowił zagrać agresywniej. W tej samej minucie zmienił pomocnika Jakuba Pešeka i na pole gry wprowadził napastnika Imada Rondicia, który w bieżącym sezonie ma na koncie już pięć bramek. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. Chwilę później trener FC Slovácko postanowił bronić wyniku. W 72. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Jakuba Rezka wszedł Josef Divíšek, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła jedenastce FC Slovácko utrzymać prowadzenie. Od 76 minuty boisko opuścili zawodnicy FC Slovácko: Michal Kohút, Milan Petrżela, Václav Jurečka, na ich miejsce weszli: Patrik Šimko, Michal Tomič, Filip Kubala. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Michala Faški, Jhona Mosquery zajęli: Ondřej Karafiát, Jakub Nečas.

W doliczonej trzeciej minucie spotkania sędzia pokazał kartkę Josefowi Divíšekowi, piłkarzowi gospodarzy.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter pokazał dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy, natomiast piłkarzom Slovanu Liberec przyznał jedną.

Oba zespoły dokonały po cztery zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy wtorek jedenastka FC Slovácko zawalczy o kolejne punkty w Pradze. Jej przeciwnikiem będzie FK Pardubice. Natomiast 18 kwietnia Slavia Praga zagra z jedenastką Slovanu Liberec na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL