Reklama

Reklama

1. FC Brno - SFC Opava 4-1 (2-0). Liga czeska - 33. kolejka 1. ligi czeskiej

23 maja na Městský fotbalový stadion Srbská odbył się mecz 33. kolejki 1. ligi czeskiej pomiędzy drużynami FC Brno i SFC Opava. Starcie zakończyło się zwycięstwem FC Brno 4-1. Na stadionie stawiło się 800 widzów.

23 maja  na Městský fotbalový stadion Srbská odbył się mecz  33. kolejki 1. ligi czeskiej pomiędzy drużynami FC Brno  i SFC Opava. Starcie zakończyło się zwycięstwem FC Brno 4-1. Na stadionie stawiło się 800 widzów.

Zespoły nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 17 pojedynków jedenastka SFC Opava wygrała siedem razy i tyle samo razy przegrywała. Trzy mecze zakończyły się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu to piłkarze FC Brno otworzyli wynik. Po kwadransie gry bramkę zdobył Jan Hladík. W zdobyciu bramki pomógł Antonín Růsek.

Drużyna gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół FC Brno, zdobywając kolejną bramkę. W 21. minucie Jan Hladík ponownie pokonał bramkarza zmieniając wynik na 2-0. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Peter Štepanovský.

Reklama

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Trener SFC Opava wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Lukáša Kanię. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Karol Mondek. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić kontaktową bramkę. Na drugą połowę zespół SFC Opava wyszedł w zmienionym składzie, za Aleša Nešickiego, Lukáša Holíka weszli René Dedič, Patrik Hellebrand.

W 63. minucie Denis Kramar został zastąpiony przez Václava Juřenę. Chwilę później trener FC Brno postanowił bronić wyniku. W 65. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Rudolfa Reitera wszedł Jan Moravec, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę zespołowi gospodarzy udało się strzelić gola i wygrać. W tej samej minucie Peter Štepanovský został zmieniony przez Jakuba Přichystala, a za Ondřeja Pachlopníka wszedł na boisko Daniel Fila, co miało wzmocnić drużynę FC Brno. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Denisa Darmovzala na Christa Tiéhiego.

Na 23 minuty przed zakończeniem drugiej połowy kartkę otrzymał Dalibor Večerka z SFC Opava.

Mimo że jedenastka SFC Opava nie grzeszy umiejętnością konstruowania sytuacji strzeleckich, na 68 ataków oddała tylko sześć celnych strzałów, to w końcu strzeliła długo wyczekiwanego przez ich kibiców gola. W 75. minucie bramkę kontaktową zdobył Matěj Helešic.

W 77. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Jana Hlavicę z FC Brno, a w 80. minucie Adama Rychlego z drużyny przeciwnej.

Zawodnicy FC Brno szybko odpowiedzieli strzeleniem gola. W 82. minucie na listę strzelców wpisał się Antonín Růsek. To już szóste trafienie tego piłkarz w sezonie. Asystę przy bramce zanotował Daniel Fila.

W 84. minucie boisko opuścili piłkarze gospodarzy: David Jambor, Lukáš Kryštůfek, a na ich miejsce weszli Jan Hladík, Jan Sedlák. Na dwie minuty przed zakończeniem starcia kartkę dostał Kryštof Lasák, zawodnik SFC Opava.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy FC Brno w 89. minucie spotkania, gdy Antonín Růsek strzelił z karnego czwartego gola. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4-1.

Zawodnicy FC Brno obejrzeli w meczu jedną żółtą kartkę, natomiast ich przeciwnicy trzy.

Obie drużyny dokonały po pięć zmian w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka SFC Opava rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie Viktoria Pilzno. Tego samego dnia AC Sparta Praga będzie przeciwnikiem drużyny FC Brno w meczu, który odbędzie się w Pradze.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL