Reklama

Reklama

Liga cypryjska - 8. kolejka 1. Division: Doxa Katokopia - Nea Salamis 0-0

1 listopada na Makareio Stadio w Nikozji odbyło się spotkanie 8. kolejki cypryjskiej 1. Division pomiędzy drużynami Doksy Katokopia i Nea Salamis. Pojedynek zakończył się remisem 0-0. Mecz obejrzało 97 widzów.

1 listopada  na Makareio Stadio w Nikozji odbyło się spotkanie  8. kolejki cypryjskiej 1. Division pomiędzy drużynami Doksy Katokopia  i Nea Salamis. Pojedynek zakończył się remisem 0-0. Mecz obejrzało 97 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 37 starć zespół Nea Salamis wygrał 15 razy i zanotował 13 porażek oraz dziewięć remisów.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Jedyną kartkę w meczu dostał Stephanos Mouhtaris z zespołu gospodarzy. Była to 11. minuta pojedynku.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 51. minucie Tonia Tisdell został zastąpiony przez Jaya Simpsona. W 57. minucie w drużynie Nea Salamis doszło do zmiany. Ioannis Kosti wszedł za Sašę Marjanovicia.

Reklama

Na 25 minut przed zakończeniem drugiej połowy w jedenastce Doksy Katokopia doszło do zmiany. Carlitos wszedł za Ítalę. Trener Doksy Katokopia postanowił zagrać agresywniej. W 73. minucie zmienił pomocnika Lukasa Brambillę i na pole gry wprowadził napastnika Luisa Carlosa, który w bieżącym sezonie ma na koncie jedną bramkę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością. W 77. minucie Charles Etoundi został zmieniony przez Alastaira Reynoldsa, co miało wzmocnić jedenastkę Nea Salamis. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Zé Valente'a na Martinosa Christofiego.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Sędzia nie ukarał piłkarzy gości żadną kartką, natomiast zawodnikom Doksy Katokopia przyznał jedną żółtą.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

8 listopada drużyna Doksy Katokopia będzie miała szansę na kolejne punkty grając w Larnace. Jej przeciwnikiem będzie AEK Larnaca. Natomiast 9 listopada Anorthosis Famagusta FC zagra z zespołem Nea Salamis na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL