Reklama

Reklama

5. kolejka 1. Division: Paphos FC - Ermis FC Aradippou 4-1 (2-0)

W pojedynku 5. kolejki cypryjskiej 1. Division, który rozegrany został 6 kwietnia, drużyna Paphos FC zwyciężyła z Ermisem Aradippou 4-1 (2-0). Mecz na Stadio Stelios Kyriakides obejrzało 400 widzów.

W  pojedynku 5. kolejki cypryjskiej 1. Division, który rozegrany został 6 kwietnia, drużyna Paphos FC zwyciężyła  z Ermisem Aradippou  4-1 (2-0). Mecz na Stadio Stelios Kyriakides obejrzało 400 widzów.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na 11 spotkań zespół Paphos FC wygrał cztery razy, ale więcej przegrywał, bo sześć razy. Jeden mecz zakończył się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Paphos FC w 12. minucie spotkania, gdy Deniss Rakels strzelił pierwszego gola.

Drużyna Ermisu Aradippou ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystał zespół gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. W 18. minucie na listę strzelców wpisał się Brayan Angulo. To już dziewiąte trafienie tego piłkarza w sezonie.

Reklama

W 40. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Yiannisa Mavrou z Ermisu Aradippou, a w 45. minucie Diego Živulicia z drużyny przeciwnej. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 54. minucie wynik na 3-0 podwyższył Jens Cools.

W 63. minucie za Abdisalama Ibrahima wszedł Federico Rasic.

Niedługo później Adam Nemec wywołał eksplozję radości wśród kibiców Paphos FC, strzelając kolejnego gola w 69. minucie pojedynku. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dwunaste trafienie w sezonie.

W 74. minucie Patrick Banggaard został zmieniony przez Zdenka Folprechta, co miało wzmocnić jedenastkę Paphos FC. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Dídaca Devesę na Christosa Mantovanisa. Jedyną kartkę w drugiej połowie arbiter wręczył Loizosowi Pounnasowi z zespołu gości. Była to 77. minuta meczu. Kibice Paphos FC nie mogli już doczekać się wprowadzenia Lucę Polizziego. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy. Murawę musiał opuścić Brayan Angulo.

Piłkarze gości odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 89. minucie wynik ustalił Christos Mantovanis.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 4-1.

Zawodnicy gospodarzy obejrzeli w meczu jedną żółtą kartkę, a ich przeciwnicy dwie.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama