Reklama

Reklama

CONMEBOL Libertadores: CA Paranaense Kurytyba - CA Boca Juniors Bueons Aires 0-1 (0-0)

W pojedynku rozgrywek CONMEBOL Libertadores, który rozegrany został 25 lipca, zespół Atletico Paranaense przegrał z Boca Juniors 0-1 (0-0).

W  pojedynku rozgrywek CONMEBOL Libertadores, który rozegrany został 25 lipca, zespół Atletico Paranaense przegrał  z Boca Juniors  0-1 (0-0).

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W drugiej minucie arbiter ukarał żółtą kartką Brunona Guimarãesa z Atletico Paranaense, a w 25. minucie Paola Goltza z drużyny przeciwnej.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

Między 53. a 63. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom Boca Juniors (”Los Xeneizes”). Trener Atletico Paranaense postanowił zagrać agresywniej. W 68. minucie zmienił pomocnika Nikão i na pole gry wprowadził napastnika Brunona Nazárię. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością.

Reklama

W 75. minucie Ramón Ábila został zmieniony przez Jana Hurtadę. Chwilę później trener Boca Juniors postanowił wzmocnić linię napadu i w 76. minucie zastąpił zmęczonego Maura Zarate'a. Na boisko wszedł Carlos Tevez, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W 80. minucie w drużynie Atletico Paranaense doszło do zmiany. Vitinho wszedł za Marcela Cirina.

Bramkarz Atletico Paranaense wielokrotnie wychodził z opresji obronną ręką. Skutecznie interweniował w spotkaniu aż siedem razy, ale nie zachował czystego konta. Na siedem minut przed zakończeniem starcia bramkę zdobył Alexis Mac. Asystę zanotował Carlos Tevez.

W 85. minucie Alexis Mac został zmieniony przez Emanuela Reynosa, co miało wzmocnić zespół Boca Juniors. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Lucha Gonzáleza na Tomása Andradego. Od 87. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. W piątej minucie doliczonego czasu spotkania sędzia wskazał na wapno, ale Marco Ruben spudłował fatalnie. Niewykorzystany karny na pewno nie pomógł drużynie w odbudowywaniu morale.

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Arbiter w pierwszej połowie pokazał jedną żółtą kartkę piłkarzom gości, natomiast w drugiej cztery. Zawodnicy Atletico Paranaense dostali w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, a w drugiej jedną więcej.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

To był dopiero pierwszy mecz w tej rundzie rozgrywek. Obie drużyny spotkają się w rewanżu, który odbędzie się 1 sierpnia w Ciudadzie de Buenos Aires. Strata Atletico Paranaense wciąż jest do odrobienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL