Reklama

Reklama

Club Atletico River Plate - Club Atletico Velez Sarsfield 0-0. Copa Libertadores

7 lipca na Estadio Monumental Antonio Vespucio Liberti w Buenos Aires odbył się pojedynek Copa Libertadores pomiędzy drużynami River Plate i Velezu Sarsfield. Mecz zakończył się remisem 0-0.

7 lipca  na Estadio Monumental Antonio Vespucio Liberti w Buenos Aires odbył się pojedynek   Copa Libertadores pomiędzy drużynami River Plate  i Velezu Sarsfield. Mecz zakończył się remisem 0-0.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 12 razy. Zespół River Plate wygrał aż pięć razy, zremisował cztery, a przegrał tylko trzy.

Początek spotkania nie zapowiadał emocjonującego meczu. Piłkarze starali się wypracowywać sytuacje, ale gra nie kleiła się obu drużynom. Sędzia miał niewiele pracy. Dopiero w trzecim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Nicolas Garayalde z zespołu Velezu Sarsfield. Była to 33. minuta spotkania.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

W 52. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Lucasa Hoyosa z Velezu Sarsfield, a w 54. minucie Braiana Romera z drużyny przeciwnej. W 60. minucie Enzo Fernandez został zastąpiony przez Juana Quintera.

Między 61. a 80. minutą, boisko opuścili zawodnicy Velezu Sarsfield: Lucas Pratto, Luca Orellano, Walter Bou, Nicolas Garayalde, na ich miejsce weszli: Abiel Osorio, Julian Fernandez, Jose Florentin, Santiago Caseres. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Braiana Romera, Nicolasa De La Cruza, Miltona Casca zajęli: Matias Suarez, Ezequiel Barco, Emanuel Mammana. Na boisku zrobiło się niespokojnie. Aby opanować sytuację w doliczonym czasie gry, sędzia pokazał żółte kartki zawodnikom River Plate: Emanuelowi Mammanie i Julianowi Alvarezowi. Trener River Plate postanowił zagrać agresywniej. W 90. minucie zmienił pomocnika Rodriga Aliendra i na pole gry wprowadził napastnika Lucasa Beltrana. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością.

W tej samej minucie trener Velezu Sarsfield postanowił bronić wyniku i postawił na defensywę. Za napastnika Lucasa Jansona wszedł Diego Godin, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Velezu Sarsfield utrzymać remis.

Drużyna River Plate miała dziewięć szans na strzelenie bramki z rzutu rożnego. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Piłkarze River Plate obejrzeli w meczu trzy żółte kartki, natomiast ich przeciwnicy dwie.

Oba zespoły wymieniły po pięciu graczy w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL