Reklama

Reklama

Puchar Króla. Barcelona w opałach, ale z awansem do 1/8 finału

Barcelona pokonała na wyjeździe Linares Deportivo 2-1 w 1/16 finału Pucharu Króla. Trzecioligowiec dzielnie stawił czoło faworytowi, schodząc na przerwę z prowadzeniem. Drugie trafienie gospodarzy nie zostało uznane z powodu minimalnego ofsajdu.

Zobacz zapis relacji live z meczu Linares Deportivo - FC Barcelona

Oba zespoły stanęły naprzeciw siebie po raz pierwszy w historii. O faworyta nie wypadało pytać. Obrońca trofeum gościł u trzecioligowca, który w tabeli ma tylko sześć punktów przewagi nad strefą spadkową.   

Fakt, że gracze Linares Deportivo pozostawali niepokonani od listopada, nie miał tutaj żadnego znaczenia. Wydawało się, że jedyną niewiadomą pozostają rozmiary zwycięstwa Barcelony.

Tymczasem do przerwy zanosiło się na sensację. Niżej notowany zespół prowadził jedną bramką i niewiele wskazywało na to, że losy tego spotkania mogą się gwałtownie odmienić. 

Reklama

Linares - Barcelona. Sensacyjny początek spotkania

Prowadzenie gospodarzom dał w 19. minucie Hugo Diaz. Idealnie wybiegł do centry spod linii bocznej i strzałem głową z pięciu metrów umieścił piłkę w siatce. Trybuny eksplodowały. Wielka Barcelona została trafiona!

Jak można było się spodziewać, ekipa Linares nie poszła za ciosem, lecz skupiła się na zmasowanej defensywie. I to przyniosło pożądany efekt. Mimo że "Blaugrana" utrzymywała się przy piłce przez 81 proc. czasu gry, niewiele z tego dla niej wynikało.

Na drugą połowę Xavi Hernadez posłał do boju od razu trzech nowych graczy. Na murawie pojawili się Frenkie de Jong, Gerard Pique i Ousmane Dembele. I właśnie ten ostatni doprowadził do wyrównania mocnym strzałem zza pola karnego. Fani Katalończyków musieli na to czekać aż do 63. minuty.     

Odpowiedź outsidera? Niemal natychmiastowa. Do bramki Barcelony piłkę skierował Lolo Guerrero. Arbiter nie uznał jednak gola, dopatrując się pozycji spalonej.  

Chwilę potem po indywidualnej akcji prowadzenie gościom dał Ferran Jutgla. Wpadł w pole karne, z łatwością "nawinął" obrońcę rywala i po jego precyzyjnym uderzeniu zrobiło się 1-2.  

Co ciekawe, dokładnie takim samym rezultatem zakończył się mecz Linares Deportivo z rezerwami Barcelony rozegrany dwa miesiące wcześniej. 

Obie strony zdążyły obić jeszcze poprzeczki bramek przeciwnika - najpierw Cristian Carracedo, potem Dembele - ale wynik nie uległ już zmianie. Sensacji zatem nie było. Kibice pokonanych przeżyli jednak niezapomniany wieczór.  

Linares Deportivo - FC Barcelona 1-2 (1-0)

Bramki: 1-0 Diaz (19.), 1-1 Dembele (63.), 1-2 Jutgla (69.)

UKi

ZOBACZ TEŻ:

Kłamca? Niewdzięcznik? Barcelona wścieka się na swojego piłkarza

Haaland w FC Barcelona? Klub musi spełnić jeden ważny warunek

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama