Reklama

Reklama

Liga chorwacka - 34. kolejka 1. HNL: NK Rudeš Zagreb - Hajduk Split 1-4 (0-1)

W pojedynku 34. kolejki chorwackiej 1. HNL, który rozegrany został 14 maja, drużyna Rudes Zagreb przegrała z Hajdukiem Split 1-4 (0-1). Mecz na Stadionie Kranjčevićeva obejrzało 738 widzów.

W  pojedynku 34. kolejki chorwackiej 1. HNL, który rozegrany został 14 maja, drużyna Rudes Zagreb przegrała  z Hajdukiem Split  1-4 (0-1). Mecz na Stadionie Kranjčevićeva obejrzało 738 widzów.

Jedenastki nie spotykały się na boisku zbyt często. Na siedem spotkań zespół Rudes Zagreb wygrał dwa razy, ale więcej przegrywał, bo aż pięć razy. Żaden mecz nie zakończył się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Hajduka Split w 17. minucie spotkania, gdy Mijo Caktaš zdobył pierwszą bramkę. To już piętnaste trafienie tego zawodnika w sezonie.

W 39. minucie Gordan Barić został zastąpiony przez Franka Kovačevicia. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Hajduka Split.

Reklama

W 54. minucie kartkę obejrzał João Erick z jedenastki gospodarzy.

W 58. minucie swojego drugiego gola w tym meczu strzelił Mijo Caktaš z Hajduka Split. W 59. minucie kartkę dostał Tomislav Štrkalj, piłkarz gospodarzy.

Trener Rudes Zagreb wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Ivana Božicia. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy osiem razy. Murawę musiał opuścić Dino Halilović. To była dobra decyzja, ponieważ jego jedenastce udało się strzelić kontaktowego gola.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 62. minucie na listę strzelców wpisał się Vitali Lisakovich.

W 63. minucie Hamza Barry został zmieniony przez Darka Nejašmicia, co miało wzmocnić zespół Hajduka Split. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Erhuna Obanora na Antonia Boršicia.

Zawodnicy gości szybko odpowiedzieli zdobyciem bramki. Na 25 minut przed zakończeniem drugiej połowy Mijo Caktaš hat-tricka ustrzelił zmieniając wynik na 1-3.

Prawie natychmiast Bassel Jradi wywołał eksplozję radości wśród kibiców Hajduka Split, strzelając kolejnego gola w 66. minucie spotkania. Po chwili trener Hajduka Split postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 76. minucie na plac gry wszedł Ivan Delić, a murawę opuścił Ádám Gyurcsó.

W 80. minucie w drużynie Hajduka Split doszło do zmiany. Anthony Kalik wszedł za Bassela Jradiego. W 86. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Anthony'ego Kalika z Hajduka Split, a w 90. minucie Nikolę Pejović z drużyny przeciwnej. Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 1-4.

Zespół Hajduka Split zagrał bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów piłkarzy. Piłkarze Rudes Zagreb dostali w meczu trzy żółte kartki, a ich przeciwnicy jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższą niedzielę jedenastka Hajduka Split zawalczy o kolejne punkty u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Istra Pula. Natomiast w poniedziałek Slaven Koprivnica zagra z jedenastką Rudes Zagreb na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama