Reklama

Reklama

Liga chorwacka - 15. kolejka 1. HNL: Istra Pula - HNK Gorica 2-2 (1-1)

8 listopada na Stadionie Aldo Drosina odbyło się starcie 15. kolejki chorwackiej 1. HNL pomiędzy drużynami Istry Pula i HNK Gorica. Mecz zakończył się remisem 2-2. Na stadionie zasiadło 699 widzów.

8 listopada  na Stadionie Aldo Drosina odbyło się starcie  15. kolejki chorwackiej 1. HNL pomiędzy drużynami Istry Pula  i HNK Gorica. Mecz zakończył się remisem 2-2. Na stadionie zasiadło 699 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na pięć spotkań jedenastka Istry Pula wygrała jeden raz, ale więcej przegrywała, bo aż trzy razy. Jeden mecz zakończył się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. W pierwszych minutach starcia na listę strzelców wpisał się Karolis Laukžemis.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Matthew Steenvoordenowi z drużyny gości. Była to 16. minuta spotkania.

Reklama

Zawodnicy HNK Gorica nawiązali walkę i doprowadzili do remisu jeszcze w pierwszej połowie. W 37. minucie Aleksandar Jovičić wyrównał wynik meczu.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

W 58. minucie kartkę dostał Dario Čanađija z HNK Gorica.

Piłkarze gospodarzy odpowiedzieli zdobyciem bramki. Po godzinie gry dającego prowadzenie gola dla zespołu Istry Pula strzelił Ivan Močinić.

Kibice HNK Gorica nie mogli już doczekać się wprowadzenia Justina Mathieu. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy. Murawę musiał opuścić Matija Dvorneković. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić wyrównującego gola. W 69. minucie Jiloan Hamad zastąpił Hrvoje Babca. Chwilę później trener Istry Pula postanowił wzmocnić linię pomocy i w 70. minucie zastąpił zmęczonego Matyję Finticia. Na boisko wszedł Stefan Lončar, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska.

Między 74. a 90. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gości i jedną drużynie przeciwnej. W 76. minucie Karolis Laukžemis został zmieniony przez Roberta Pericia-Komšicia, co miało wzmocnić jedenastkę Istry Pula. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Daria Čanađiję na Martina Šrolera.

Drużyna gospodarzy długo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to aż 32 minuty, jednak jedenastka HNK Gorica doprowadziła do remisu. Bramkę zdobył Pape Ndiaye. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 2-2.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Zawodnicy Istry Pula obejrzeli w meczu jedną żółtą kartkę, a ich przeciwnicy cztery.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wymienił dwóch graczy. Natomiast jedenastka HNK Gorica w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Drużyny będą miały 14-dniową przerwę w rozgrywkach. Dopiero 23 listopada drużyna HNK Gorica będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Varteks Varażdin. Natomiast 24 listopada NK Osijek będzie gościć drużynę Istry Pula.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL