Reklama

Reklama

Cafe Futbol. Roman Kołtoń: Złota Piłka wciąż działa na wyobraźnię, ma wielką tradycję

W najnowszym wydaniu "Cafe Futbol" zgromadzeni w studiu goście Bożydara Iwanowa podjęli się m.in. tematu Złotej Piłki oraz kwestii nieprzyznania nagrody Robertowi Lewandowskiemu. W dyskusji wzięli udział Dariusz Banasik, szkoleniowiec Radomiaka Radom, Piotr Stokowiec, były trener m.in. Lechii Gdańsk i stały ekspert programu Roman Kołtoń.

29 listopada odbyła się w paryskim Theatre du Chatelet uroczysta gala wręczenia Złotej Piłki. Najbardziej prestiżowa nagroda indywidualna w świecie piłki nożnej w tym roku została przyznana Leo Messiemu - było to siódme takie wyróżnienie Argentyńczyka.

Wyniki plebiscytu wzbudziły jednak liczne dyskusje - zwłaszcza w Polsce, gdzie niemal wszyscy oczekiwali końcowego triumfu Roberta Lewandowskiego, który w ostatnich kilkunastu miesiącach odnosił sukces za sukcesem w niemieckiej ekstraklasie.

Cafe Futbol. Roman Kołtoń komentuje słowa Messiego do Lewandowskiego

Wyniki Złotej Piłki skomentowano także w studiu "Cafe Futbol".

"Ten plebiscyt ma wielką tradycję, buduje go jego historia" - mówił Roman Kołtoń. "Są plebiscyty UEFA czy FIFA, ten drugi był nawet przez pewien czas połączony z akcją 'France Football'. Złota Piłka jednak działa na wyobraźnię, to piękne trofeum, które jest pewnym wyznacznikiem dla klasy piłkarskiej czy popularności" - dodał ekspert.

Reklama

Jak skwitował, Lewandowski bez wątpienia powinien dostać nagrodę, jeśli nie za 2021, to za 2020 rok.

"Najlepiej sformułował to Leo Messi: 'Robert, tobie się należy Złota Piłka za 2020 rok'. Pascal Ferre, naczelny 'France Football' po wypowiedzi Argentyńczyka już nieco inaczej się wypowiadał o możliwości przyznania nagrody za zeszły rok" - mówił Kołtoń.

Cafe Futbol. Banasik: Doniesienia nie pomagają Legii i Rakowowi

Goście dyskutowali również na temat trudnej sytuacji Legii Warszawa.

"Legia jest w kryzysie i te domniemania nie pomagają, zarówno o odejściu Gołębiewskiego jak i przyjściu Marka Papszuna. To nie pomaga ani Legii, ani Rakowowi. Sytuacja jest skomplikowana, ale najważniejsze dla Legii jest to, by podniosła się ostatecznie z kryzysu" - mówił Banasik.

"Presja ciąży dziś na wszystkich, także na dyrektorach sportowych czy właścicielach klubów. Ci ostatni są przecież ludźmi, którzy z własnej kieszeni łożą na klub, natomiast nie możne też nie doceniać trudów pracy jako dyrektor sportowy" - stwierdził Stokowiec.

Legia Warszawa wygrała swoje dwa ostatnie mecze - z Jagiellonią Białystok w lidze i z Motorem Lublin w pucharze. Niebawem się przekonamy, czy to już koniec kryzysu tej ekipy.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama