Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (16 pkt.)
  • 2 .VfL Wolfsburg (13 pkt.)
  • 3 .Borussia Dortmund (12 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (10 pkt.)
  • 5 .1. FSV Mainz 05 (10 pkt.)
  • 6 .SC Freiburg (9 pkt.)
  • 7 .1. FC Koeln (8 pkt.)
  • 8 .1. FC Union Berlin (6 pkt.)

Watzke: Wiedzieliśmy, że Lewandowski będzie rozczarowany

Dyrektor generalny Borussii Dortmund Hans-Joachim Watzke przyznał, że Robert Lewandowski był rozczarowany faktem, że klub nie wyraził zgody na jego transfer w letnim okienku transferowym.

Przez ostatnie kilka miesięcy głośno było o transferze Lewandowskiego. O polskiego napastnika walczyły największe europejskie kluby. W końcu wydawało się, że wyścig po "Lewego" wygra Bayern Monachium i że to właśnie tam reprezentant Polski będzie kontynuował karierę. Tymczasem Borussia nie wyraziła zgody na odejście Lewandowskiego do odwiecznego rywala. Polak nie krył rozczarowania decyzją władz BVB. Watzke uważa jednak, że sytuacja została rozwiązana.

"Życzenie Roberta, aby przenieść się latem do Bayernu, było zgodne z prawem" - powiedział Watzke na łamach "Bild am Sonntag". "To zupełnie zrozumiałe, że on początkowo był niezadowolony z naszej decyzji. Niedawno Michael Zorc i ja spotkaliśmy się z Robertem oraz jego doradcami. Sytuacja została wyjaśniona" - podkreślił dyrektor BVB.

Borussia postanowiła osłodzić Lewandowskiemu ostatni rok gry na Signal Iduna Park. Polak dostał gigantyczną podwyżkę i będzie teraz zarabiał 7 milionów euro rocznie. W czerwcu 2014 roku wyagasa kontrakt "Lewego" z BVB i wtedy będzie mógł odejść za darmo.

Watzke mówił również o przyszłości BVB. Zaznaczył, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży Mario Goetze i z Ligi Mistrzów zostały dobrze wykorzystane.

"To dla nas niezwykle ważne, żeby stworzyć odpowiednie rezerwy, co pozwoli nam reagować na pewne sytuacje choćby odejście jednej z naszych gwiazd. Borussia nigdy nie pozostanie bez środków" - stwierdził Watzke.

Borussia jest obecnie liderem Bundesligi. Klub z Dortmundu ma na koncie dwa zwycięstwa - z FC Augsburg (4-0) i Eintrachtem Brunszwik (2-1).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje