Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (43 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (34 pkt.)
  • 3 .SC Freiburg (29 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (28 pkt.)
  • 5 .TSG 1899 Hoffenheim (28 pkt.)
  • 6 .Eintracht Frankfurt (27 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (27 pkt.)
  • 8 .1. FC Koeln (25 pkt.)

W Borussii nie są zadowoleni z ostatnich losowań

Władze Borussii Dortmund nie są zadowolone z ostatnich losowań. Najpierw okazało się, że w ćwierćfinale Pucharu Niemiec drużyna zagra z Bayernem Monachium, później dowiedzieli się, iż w 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów zmierzy się z Szachtarem Donieck.

- Jeśli mierzy się w zwycięstwo, to trzeba czasami po drodze pokonać również wymagających rywali. Oczywiście los nie był dla nas łaskawy, ale nie jesteśmy na przegranej pozycji - skomentował dyrektor sportowy mistrzów Niemiec Hans-Joachim Watzke.

W BVB gra trzech reprezentantów Polski - Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek.

Znacznie trudniejsze zadanie, wydaje się, czeka zespół na krajowych boiskach. W ćwierćfinale Pucharu Niemiec będą musieli zmierzyć się z ubiegłorocznym finalistą Bayernem. Wprawdzie w zeszłym sezonie okazali się od nich lepsi, ale teraz Bawarczycy imponują formą. Są liderami tabeli, wywalczyli mistrzostwo jesieni i mają aż 12 punktów przewagi nad trzecią Borussią (drugi jest Bayer Leverkusen).

Reklama

Obie ekipy zmierzą się w Monachium 26 lub 27 lutego. - Jeśli chcemy zachować puchar dla siebie, to musimy pokonać Bayern. Oczywiście wolałbym uniknąć takiego rywala i na pewno znacznie lepiej byłoby grać przed własną publicznością, ale nie ma co narzekać. Pojedziemy tam, by wygrać, ale ze świadomością, że Bawarczycy są w tym sezonie szczególnie silni - podkreślił Watzke.

Również pojedynku z Szachtarem dyrektor sportowy Borussii nie przyjął z zachwytem. - To jest bardzo wymagający rywal. Czeka nas trudne zadanie, zwłaszcza gra w lutym w odległym Doniecku może okazać się bardzo ciężka. Widziałem ich trzy mecze w Lidze Mistrzów i zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie. Mimo wszystko wierzę, że jesteśmy w stanie wywalczyć awans do ćwierćfinału - zaznaczył.

W fazie grupowej ukraiński zespół zajął drugie miejsce za Juventusem Turyn i wyeliminował obrońcę tytułu Chelsea Londyn.

- To drużyna, która zarówno w defensywie, jak i ofensywie ma bardzo dobrych graczy. Poza tym pogoda też nie będzie po naszej stronie. Spodziewamy się, że będzie zimno, a murawa może być pokryta śniegiem. Ale jeśli pokażemy dobrą piłkę, możemy przejść dalej. Myślę, że w Szachtarze też nie są zadowoleni z tego, że muszą się zmierzyć właśnie z nami - powiedział napastnik Kevin Grosskreutz. 

W Doniecku wyniki losowania przyjęto z umiarkowanym optymizmem. - Z niemieckimi zespołami potrafimy grać i wygrywać. Przestudiujemy styl gry Borussii szczegółowo. W tej fazie rozgrywek nie ma już słabych drużyn. Ponadto, gdy weźmiemy pod uwagę jaką grupę wygrali dortmundczycy, musimy czuć respekt. Chcemy jednak zrobić wszystko, by znacznie przybliżyć się do awansu już w meczu u siebie. Wtedy ze spokojem będziemy mogli polecieć do Niemiec - ocenił dyrektor z Doniecka Siergiej Pałkin. 

Swojego zawodu wynikiem losowania nie krył również trener Borussii Juergen Klopp. - Sportowo jest to dla nas bardzo duże wyzwanie. Na pewno przeanalizujemy bardzo szczegółowo ich grę i wierzę w to, że są w naszym zasięgu. Pod jednym jednak warunkiem - że nie oddamy inicjatywy. To my musimy dominować od pierwszych minut - podkreślił.

Zdaniem Watzkego, jedynym plusem jest fakt, że na Ukrainie sezon zaczyna się dopiero w połowie marca. Runda wiosenna Bundesligi rusza z kolei 18 stycznia, więc Borussia będzie mogła się najpierw sprawdzić na krajowych boiskach.

Obie ekipy grały już ze sobą. W 2001 roku w eliminacjach do LM Borussia dwukrotnie okazała się lepsza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy