Reklama

Reklama

VfL Wolfsburg - Borussia Dortmund 0-2 w 27. kolejce Bundesligi

Borussia Dortmund spełniła plan minimum i niedużym nakładem sił pokonała Wolfsburg 2-0. Całe spotkanie rozegrał Łukasz Piszczek.

Każdy kto liczył na powtórkę z poprzedniej kolejki i koncert w wykonaniu Borussii Dortmund mógł być lekko rozczarowany. Piłkarze "BVB" najwyraźniej oszczędzali siły przed spotkaniem z Bayernem, albo mieli świadomość, że Wolfsburg będzie głównie cierpliwie wyczekiwał na kontry.

Drużyna z Łukaszem Piszczkiem w składzie potrafiła jednak wykorzystać każdą słabość rywali i nieliczne okazje zamieniała na bramki.

Obie drużyny bardzo spokojnie weszły w to spotkanie. Optyczną przewagę zdobyli piłkarze Borussii, jednak nie zdołali wypracować sobie żadnej groźnej podbramkowej sytuacji. 

Z każdą kolejną minutą obraz meczu stawał się coraz bardziej sparingowy. Boiskowy marazm przerwali gracze "BVB"... dopiero w 32. minucie. Po bardzo składnej akcji Thorgan Hazard wpadł w pole karne i zagrał wzdłuż linii bramkowej. Z futbolówką minął się Erling Haaland, a formalności dopełnił Raphael Guerreiro i wpakował ją do siatki.

Drugą część spotkania mogła się o wiele lepiej rozpocząć dla drużyny gospodarzy. Po zamieszaniu w okolicy pola karnego Borussii, Renato Steffen znalazł się w sytuacji sam na sam z Romanem Buerkim. Szwajcar powinien zachować się lepiej, bowiem trafił w poprzeczkę. 

Wolfsburg wrzucił na wyższy bieg i zdobywał coraz więcej miejsca do gry. W 62. minucie Steffen dał ponownie o sobie znać. Napastnik popularnych "Wilków" oddał bardzo mocny strzał z dystansu, jednak na wysokości zadania stanął Buerki i sparował uderzenie.

Reklama

Zobacz więcej informacji o Bundeslidze

Podopieczni Luciena Favre'a mogli odpowiedzieć już po chwili. Haaland zagrał do Jadona Sancho, ten zignorował lepiej ustawionego Guerreira i spróbował zakończyć akcję indywidualnie, z bardzo słabym efektem. Futbolówkę zablokowali obrońcy.  

Kilka minut później Anglik zachował się o wiele lepiej i efektownie napędził akcję "BVB". Sancho trącił futbolówkę w stronę bramki, a Achraf Hakimi pewnym strzałem pokonał Koena Casteelsa i podwyższył wynik spotkania. 

Problemy gospodarzy jednak na tym się nie skończyły. Kilka chwil potem sędzia Daniel Siebert dostał sygnał od wozu VAR i pokazał czerwoną kartkę Feliksowi Klausowi za brutalne wejście w środkowej strefie boiska. 

Pozostałe spotkania:

Borussia Moenchengladbach nie dała rady obronić 3. miejsca i uległa w starciu z Bayerem Leverkusen aż 1-3. Kolejne bardzo dobre spotkanie rozegrał Kai Havertz, który zdobył dwie bramki. 

W pozostałych meczach Werder pokonał Freiburg 1-0, a Paderborn zremisował z Hoffenheim 1-1. 

Bundesliga - tabela, strzelcy, wyniki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL