Reklama

Reklama

VfB Stuttgart - Bayern Monachium 1-3. Asysta "Lewego"

Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim w składzie wygrał wyjazdowy mecz z VfB Stuttgart 3-1. Bramki gospodarzy bronił Przemysław Tytoń, który nie popisał się przy ostatnim golu. Z kolei "Lewy" zaliczył asystę i sprokurował bramkę dla rywali. Największym przegranym był jednak Arturo Vidal, którego Pep Guardiola zdjął już w 27. minucie.

Bundesliga. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Bawarczycy już na początku 3. minuty wypracowali sytuację, po której powinni objąć prowadzenie. Mario Goetze dostał prostopadłe podanie, wyłożył piłkę Franckowi Ribery'emu na piąty metr, ale Francuz nie oddał czystego strzału i Tytoń złapał piłkę.

W 11. minucie Bayern uratował Manuel Neuer. Niemiecki bramkarz wykazał się fenomenalnym refleksem broniąc na linii strzał Daniela Didaviego.

Reklama

Po pierwszym kwadransie mistrzowie Niemiec mieli 74 procent posiadania piłki przy 89-procentowej skuteczności podań, ale przy tym ogromne problemy z wypracowaniem groźnych sytuacji.

Już w 27. minucie trener ekipy z Monachium Pep Guardiola zdecydował się zdjąć z boiska Arturo Vidala. Chilijczyk grał niepewnie, naprawiał błędy faulami i szybko zarobił żółtą kartkę. Kolejna wisiała w powietrzu, więc Guardiola wolał nie ryzykować, że jego zespół będzie musiał grać w dziesiątkę przez większość spotkania.

Cztery minuty później świetną akcję przeprowadził Ribery. Wstrzelił piłkę przed bramkę, a Georg Niedermeier próbując uprzedzić Roberta Lewandowskiego, interweniował tak pechowo, że pokonał własnego bramkarza.

Bayern był bezradny w ofensywie. Lewandowski po raz pierwszy przedarł się w polu karnym w 35. minucie, ale niepotrzebnie zdecydował się na strzał. Kąt był zbyt ostry, na dodatek z prawej strony wbiegał niepilnowany Thomas Mueller.

Częściej kotłowało się w polu karnym gospodarzy na początku drugiej połowy. Okazje mieli Mueller i Ribery, ale gola strzelił obrońca - David Alaba. Wykorzystał bierną postawę obrońców, ładnie przerzucił sobie piłkę i oddał zaskakujący strzał. Piłka przeleciała między nogami jednego z rywali i wpadła w krótki róg bramki Tytonia.

W 63. minucie gospodarze zdobyli kontaktowego gola w zamieszaniu podbramkowym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Zagrożenie mógł oddalić Lewandowski, ale zamiast wybić piłkę, trącił ją tak nieszczęśliwie, że podał do siedzącego na murawie Didaviego, a ten przelobował Neuera. Kuriozalna bramka.

Efektownymi nożycami na bramkę VfB Stuttgart strzelał Thiago, ale nie trafił czysto piłki i spudłował. Po chwili przymierzył z 16 metrów, ale paradą popisał się Tytoń i sparował piłkę na poprzeczkę.

O ile za tę interwencję należą mu się wielkie brawa, o tyle w 89. minucie popełnił kosztowny błąd. Lewandowski rozpoczął kontrę Bayernu, zostawił piłkę Douglasowi Coście, ten huknął z 25 metrów i piłka po rękach Tytonia wpadła do bramki.

VfB Stuttgart - Bayern Monachium 1-3 (0-1)

Bramki: 0-1 Georg Niedermeier (31. samobójcza), 0-2 David Alaba (52.), 1-2 Daniel Didavi (63.), 1-3 Douglas Costa (89.)

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama