Reklama

Reklama

Uli Hoeness stanie przed sądem

Prezes Bayernu Monachium Uli Hoeness stanie przed sądem. Początek procesu, w którym oskarżony będzie o oszustwa podatkowe, zaplanowany jest na 10 marca. 61-letni działacz w styczniu sam zawiadomił fiskusa o przestępstwie.

Jak podały niemieckie media powołanych będzie przynajmniej czterech świadków, ale ich tożsamość na razie nie jest znana. Mimo oskarżenia klub zapowiedział, że Hoeness będzie pełnił dotychczasowe obowiązki i nie zostanie zawieszony.

Izba zajmująca się przestępstwami gospodarczymi długo analizowała dokumenty, które do niej wpłynęły, ale ostatecznie zadecydowała o rozpoczęciu postępowania.

Hoeness w styczniu sam zawiadomił urząd podatkowy o oszustwie i został 20 marca tymczasowo aresztowany. Po wpłaceniu kaucji w wysokości 5 mln euro zwolniono go. "Zrozumiałem, że popełniłem ciężki błąd i próbuję, zgłaszając się samemu (do urzędu skarbowego - przyp. red), przynajmniej częściowo ten błąd naprawić" - powiedział Hoeness w jednym z wcześniejszych wywiadów.

Reklama

61-letni działacz po zakończeniu kariery piłkarskiej - w 1974 roku zdobył z drużyną RFN mistrzostwo świata - był przez wiele lat menedżerem Bayernu, od 2009 roku jest prezesem klubu. W tym roku pod jego kierownictwem klub zdobył 23. mistrzostwo Bundesligi. 

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" informował w połowie lipca, że prokuratura zamierza domagać się dla Hoenessa kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu oraz grzywny. Zdaniem redakcji "stosunkowa łagodność" prokuratury wynika z faktu, iż większa część (2,3 mln euro) nieuiszczonych podatków z łącznej kwoty 3,2 mln euro uległa już przedawnieniu. Przedmiotem postępowania ma być kwota 900 tys. euro. Przy oszustwach na kwotę przekraczającą 1 mln euro sąd nie może orzec kary w zawieszeniu.  

Od kilku lat niemieckie władze kupują, pozyskane najczęściej w nielegalny sposób, dyskietki z danymi niemieckich podatników, którzy ukryli pieniądze w bankach w Szwajcarii, Luksemburgu i Liechtensteinie. Po każdej takiej transakcji nieuczciwi podatnicy masowo zgłaszają się do urzędów podatkowych, zgłaszając popełnienie przestępstwa. Takie zawiadomienie traktowane jest jako okoliczność łagodząca przy ustalaniu wysokości kary.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL