Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (67 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (57 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (56 pkt.)
  • 4 .RB Lipsk (55 pkt.)
  • 5 .Borussia M' Gladbach (53 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (42 pkt.)
  • 7 .TSG Hoffenheim (42 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (38 pkt.)

TSG Hoffenheim - Bayern Monachium 1-3 w 18. kolejce Bundesligi

Bayern Monachium udanie rozpoczął wiosenną rundę Bundesligi, pokonując 3-1 na wyjeździe TSG 1899 Hoffenheim w meczu 18. kolejki. Wygraną Bawarczyków w końcówce spotkania przypieczętował golem Robert Lewandowski.

Bundesliga: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Bayern po raz pierwszy od ośmiu lat nie skończył rundy jesiennej jako lider Bundesligi. Bawarczycy przed meczem mieli sześć punktów straty do Borussii Dortmund, która jesienią przegrała zaledwie jeden ligowy mecz.

W wyjściowym składzie Bayernu znalazł się Robert Lewandowski. Niko Kovacz zadecydował, że na ławce mecz rozpoczną m.in. James Rodriguez i Jerome Boateng, a w kadrze meczowej zabrakło kontuzjowanych Arjena Robbena i Francka Ribery'ego.

Po raz pierwszy do pozycji strzeleckiej Lewandowski doszedł w 2. minucie. Mats Hummels posłał wówczas długie podanie w kierunku Thomasa Muellera, a ten zgrał piłkę klatką piersiową do polskiego napastnika. "Lewy" huknął z powietrza sprzed pola karnego, ale uderzył niecelnie. Minutę później czujność Manuela Neuera sprawdził Andre Kramarić, lecz nie sprawił niemieckiemu golkiperowi większych problemów.

Kapitan polskiej kadry był bliski zdobycie pięknej bramki w 10. minucie. Po dośrodkowaniu Davida Alaby Lewandowski bez przyjęcia uderzył piłkę wolejem, ale mocny strzał o kilkadziesiąt centymetrów minął słupek bramki.

Bawarczycy od początku spotkania mieli ogromną przewagę na boisku, bardzo rzadko pozwalając, by piłka znalazła się na ich połowie. Do kolejnej groźnej okazji doszło po jeszcze jednym dośrodkowaniu Alaby, gdy tym razem to Lewandowski zgrywał piłkę w polu karnym do Muellera. Ten uderzył już upadając, ale również chybił.

W 26. minucie "Lewy" odebrał piłkę Kevinowi Vogtowi tuż przed polem karnym Hoffenheim. Kapitan "Wieśniaków" ratował się faulem, za co został ukarany żółtą kartką. Chwilę później po rzucie rożnym w polu bramkowym Hoffenheim wywiązało się ogromne zamieszanie. Bliski wepchnięcia piłki do bramki był Hummels, jednak piłkę centymetry przed linią bramkową zatrzymał Oliver Baumann.

Wynik meczu otworzył się w 34. minucie. Z lewej strony dośrodkował Kingsley Coman, wprost na głowę niepilnowanego Lewandowskiego. Uderzenie Polaka zdołał obronić Baumann, ale przy dobitce Leona Goretzki był już bezradny! Zwłaszcza, że piłka odbiła się jeszcze delikatnie od nogi Vogta i lekko zmieniła kierunek lotu.

W doliczonym czasie pierwszej połowy Bayern wyprowadził niesamowity kontratak. Po rzucie rożnym dla Hoffenheim piłkę z własnej połowy wyprowadził Coman, zagrywając ją do Alaby. Ten bez namysłu dograł w pole karne, gdzie było już trzech Bawarczyków i tylko jeden obrońca. Uderzenie Goretzki wpadło do bramki tuż przy słupku i 23-letni Niemiec zapisał na swoim koncie dublet.

Na przerwę Bayern schodził z prowadzeniem 2-0.

Hoffenheim musiało czekać do drugiej połowy, by w końcu wykreować groźną sytuację. Kontaktowego gola powinien strzelić Kerem Demirbay, lecz z kilku metrów uderzył piłkę ponad bramką.

Kilka minut później gospodarze strzelili kontaktowego gola! Tym razem to oni wyprowadzili błyskawiczną kontrę, zakończoną przez Nico Schulza płaskim, ale niezwykle mocnym strzałem, który wpadł do bramki tuż przy słupku!

W drugiej połowie Bawarczycy wyraźnie spuścili z tonu. O ile w pierwszej części gry było jasne, że kontrolują oni boiskowe wydarzenia, tak po przerwie gra stała się wyrównana i kibice Bayernu zaczęli obawiać się o wynik swojego zespołu. Słabszą grę swojego zespołu zauważył także Kovacz, który zdjął z boiska Comana i Thiago, w ich miejsce posyłając Serge Gnabry'ego oraz Jamesa Rodrigueza.

W 83. minucie wszyscy fani Hoffenheim poderwali się z miejsc, bo wydawało się, że ich drużyna doprowadzi do wyrównania! Po doskonałym dośrodkowaniu Adam Szalai uciekł obrońcom i z kilku metrów uderzał głową na bramkę Bayernu. Wydawało się, że gol jest nieunikniony, ale Neuer w sobie tylko wiadomy sposób zdołał odbić piłkę do boku.

Niewykorzystane okazję się mszczą - to w piłce wiadomo nie od dziś. Zemściły się one także na Hoffenheim, gdy w 87. minucie Lewandowski podwyższył wynik meczu na 3-1. Tym razem Polak wykończył bardzo ładną akcję, którą zapoczątkował James Rodriguez świetnym podaniem ponad obrońcami w pole karne. Tam futbolówkę opanował Mueller i podał ją wzdłuż bramki, na co tylko czekał polski snajper!

Dla Lewandowskiego był to już 11. gol w tym sezonie Bundesligi i 23. we wszystkich rozgrywkach.

Bayern wygrał już szósty kolejny mecz w Bundeslidze. Strata do Borussii Dortmund wynosi trzy punkty, ale BVB ma rozegrany mecz mniej. W sobotę lider Bundesligi zmierzy się na wyjeździe z RB Lipsk.

TSG 1899 Hoffenheim - Bayern Monachium 1-3 (0-2)

Bramka: 0-1 Goretzka (34.), 0-2 Goretzka (45+1.), 1-2 Schulz (59.), 1-3 Lewandowski (87.)

TSG 1899 Hoffenheim: Baumann - Vogt (56. Grillitsch), Posch, Huebner - Kaderabek, Bittencourt, Demirbay (57. Geiger), Schulz - Kramarić, Joelinton (79. Szalai), Belfodil.

Bayern Monachium: Neuer - Kimmich, Suele, Hummels, Alaba - Martinez (90. Boateng), Thiago (78. James Rodriguez), Goretzka - Mueller, Lewandowski, Coman (73. Gnabry).

Zobacz relację meczu

Wojciech Górski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje