Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (49 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (47 pkt.)
  • 3 .VfL Wolfsburg (42 pkt.)
  • 4 .Eintracht Frankfurt (42 pkt.)
  • 5 .Bayer 04 Leverkusen (37 pkt.)
  • 6 .Borussia Dortmund (36 pkt.)
  • 7 .1. FC Union Berlin (33 pkt.)
  • 8 .Borussia Moenchengladbach (33 pkt.)

Światowe media żyją transferem Roberta Lewandowskiego

Sprawa ewentualnego transferu piłkarza Borussii Dortmund Roberta Lewandowskiego do Bayernu Monachium była w piątkowe południe sportowym tematem numer jeden w wielu światowych mediach. O Polaku piszą największe agencje, m.in. Reuters, DPA i AFP.

Transferowa wrzawa wokół Lewandowskiego - strzelca czterech goli w półfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt (4-1) - rozgorzała po informacji dziennika "Bild", jakoby polski napastnik zawarł dwie alternatywne umowy z Bayernem. Jedna miałaby zacząć obowiązywać od nowego sezonu, a druga od lata 2014 roku (wówczas wygasa kontrakt piłkarza z Borussią). W piątkowe południe Bayern w oświadczeniu na swojej stronie internetowej zaprzeczył jednak tym doniesieniom

Reklama

"Bayern dementuje informację o kontrakcie z Lewandowskim" - tytułuje swoją depeszę francuska agencja AFP. Cytuje również wypowiedź Maika Barthela, jednego z menedżerów polskiego piłkarza, który w telewizji Sky Sports News wypowiedział się o planach zawodnika. "Robert wyraził chęć zmiany drużyny tego lata. Klub z Dortmundu wie o jego zamiarach" - przyznał agent.

"Bayern nie ma umowy z Lewandowskim" - to z kolei tytuł w agencji Reuters, również powołującej się na oświadczenie bawarskiego klubu. Dziennikarze tej agencji cytują ponadto wypowiedź szefa Borussii w "Bildzie". "Na dzień dzisiejszy nie mamy żadnych ofert dotyczących Roberta. On ma kontrakt do 2014 roku bez klauzuli odstępnego" - podkreślił Hans-Joachim Watzke.

"Spekulacje dotyczące Lewandowskiego nie mają końca. Bayern dementuje" - głosi nagłówek podobnej depeszy w DPA. W serwisie niemieckiej agencji zamieszczono także wypowiedź dyrektora FSV Mainz Christiana Heidela dla dziennika "Frankfurter Rundschau". Przedstawiciel klubu z Moguncji na wieść o tym, że Lewandowski może mieć już kontrakt z Bayernem, nie ukrywał swojej irytacji polityką transferową Bawarczyków. "Takie zachowanie nie jest godne mistrza Niemiec" - stwierdził Heidel, jeszcze przed zdementowaniem informacji przez Bayern.

Tymczasem angielski "The Sun" spekuluje na temat transferu Lewandowskiego do Premier League. Popularny tabloid poinformował, że gdyby nowy mistrz kraju Manchester United zamierzał pozyskać Polaka, "musiałby zapłacić niewiarygodną kwotę 80 milionów funtów". Skąd tak duże pieniądze? 28 milionów funtów dla Borussii i 200 tysięcy funtów tygodniowo dla Lewandowskiego przez pięć lat trwania umowy. Jak jednak dodaje, piłkarz jest bliższy przejścia do Bayernu, za dużo niższą sumę - 20 mln funtów (ok. 24 mln euro).

W czwartek trener Borussii Juergen Klopp zapewnił, że Lewandowski pozostanie w tym klubie na przyszły sezon. "Jestem o to zupełnie spokojny. Nie rozumiem, dlaczego jego menedżer przekazuje inne informacje" - powiedział.

"Nie mam informacji, że Lewandowski miałby nas opuścić. W jego kontrakcie nie ma klauzuli odstępnego, więc jeśli klub nie będzie chciał, to go nie sprzeda. A na razie Borussia nie chce jego odejścia" - podkreślił Klopp na czwartkowej konferencji prasowej.

W ten sposób szkoleniowiec odniósł się do słów polskiego menedżera napastnika - Cezarego Kucharskiego, który na antenie TVP Info powiedział, że Lewandowski w przyszłym sezonie "będzie grał w większym klubie niż Borussia Dortmund".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje